Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpis

środa, 11 stycznia 2012

Ptaki i wiatraki - doświadczenia z Niemiec i Danii

Dobrze zlokalizowane elektrownie wiatrowe nie muszą przeszkadzać ptakom. 

Jako najbardziej narażony (przynajmniej w Europie) ptak na kolizje z elektrowniami wiatrowymi jest bielik

(największy ptak szponiasty północnej Europy), potocznie nazywany orłem.

Bielik i elektrownie wiatrowe

Link do większej grafiki:

"Orzeł" Bielik a rozwój energetyki wiatrowej

- http://www.helcom.fi/BSAP_assessment/ifs/ifs2011/en_GB/White-tailedSeaEagle/ - populacja bielika, północne Niemcy i Dania;

- http://www.dewi.de/dewi/fileadmin/pdf/publications/Statistics%20Pressemitteilungen/31.12.09/Abb.%202.jpg - liczba zainstalowanych MW;

 

Nie twierdzę, że to przez wiatraki rośnie liczba ptaków, bo tak nie jest. Ale jak widać, elektrownie wiatrowe nie przeszkadzają w rozwoju populacji na terenach "wiatrakowych"

Bo wskazana tam populacja rozwija się na terenach, gdzie stoi najwięcej wiatraków w Europie, w końcu Niemcy i Dania to centrum energetyki wiatrowej w Europie i na świecie. Do tego są to najbardziej wietrzne rejony gdzie jest najwięcej turbin w tych krajach.

Na dobrą sprawę, energetyka wiatrowa może pomagać w rozwoju populacji ptaków. Jeżeli gatunek przyzwyczai się do obecności wiatraków, kolizyjność może spadać. Natomiast teren parków wiatrowych może chronić tereny rolnicze od przemysłu czy zabudowy mieszkaniowej lokowanej na środkach pól (co i tak nie ma sensu a może odstraszać większe ptaki, zwłaszcza te drapieżne).

Kolizje mogą się zdarzać, jednak pamiętajmy, że ochrona gatunków nie powinna polegać na obronie absolutnie każdej sztuki, bo zakrawa to wtedy o ekoterroryzm. Ochrona gatunków czy lokalnej populacji, powinna polegać na na analizie liczebności populacji. Czy jakaś inwestycja zagraża populacji czy nie. Jeżeli nie, to po co się pchać w ekoterrozym - opinia publiczna ma już dosyć takich postaw pseudo ekologów, gdzie blokuje się inwestycję przez 1 żabę ..... przecież to absurd.

Jeżeli dany gatunek nie jest zagrożony (liczba jest stała lub wzrasta), to nie widzę w tym nic złego, że część sztuk pada. 

Jak to w przyrodzie, jedna sztuka mniej, czyni miejsce innym. I tak liczebność populacji zależy w głównej mierze od zasobów pokarmowych danego terenu. A to, że populacje mogą się rozwijać na terenach chronionych, gdzie nie lokuje się parków wiatrowych, pokazuje ta mapa:

http://c.wrzuta.pl/wi1429/2ea8e7ec001f84854e7af293/polska_przyroda_ochk - mapa Polski

i inna:

http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Polityka_przestrzenna/KPZK/Documents/MAPA_17_OCHRONA_PRZYRODY.pdf

- ilość miejsc ochrony przyrody jest gigantyczna, tymczasem wiele osób chce chronić jeszcze obszar poza nimi w sposób blokujący prawie każdą inwestycję. Według mnie, to absurdalne podejście do ochrony środowiska, które czyni Polskę tak nieprzychylną inwestycjom. Procedury trwają latami na "zwykłych rejonach", nie wspominając o obszarach chronionych (na których w większości nie wolno robić praktycznie nic).



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wiatrowa-info
Czas publikacji:
środa, 11 stycznia 2012 12:45

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Listopad 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa