Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpis

środa, 01 sierpnia 2012

Drogi atom - słowa jednego z producentów technologii jądrowej

Dziś pojawił się bardzo ciekawy artykuł:

http://forsal.pl/artykuly/636763,ge_energia_atomowa_jest_trudna_do_uzasadnienia.html

http://www.ft.com/intl/cms/s/0/60189878-d982-11e1-8529-00144feab49a.html#axzz22HVaGrlI

i cytat:

"Energia atomowa jest tak droga w porównaniu do innych źródeł energii, że stała się „naprawdę trudna” do uzasadnienia – stwierdził dyrektor General Electric.

2012-08-01 05:30

GE: Energia atomowa jest „trudna do uzasadnienia”

„Dziś świat należy w zasadzie do gazu ziemnego i wiatru,” powiedział Jeff Immelt, mówiąc o dwóch źródłach energii, do których najsilniej skłania się w tej chwili większość państw.

GE jest jednym z największych dostawców technologii atomowych na świecie."

- choć nie jestem przeciwnikiem elektrowni jądrowych (według mnie może rozwijać się i atom i wiatr), to potwierdzają się moje słowa z wpisu:

http://wiatrowa.blox.pl/2012/01/Czy-atom-bedzie-tani.html

że atom nie będzie tani, tak jak się niektórym "specom" wydaje. 

I jeszcze jeden artykuł:

"Elektrownie wiatrowe są najtańszym odnawialnym źródłem energii. Eksperci szacują, że w 2020 roku koszty produkcji energii z wiatru będą porównywalne z kosztami produkcji energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych. Rozwój energetyki wiatrowej to także kilkaset nowych miejsc pracy rocznie."

http://www.polskieradio.pl/7/164/Artykul/314969,Energia-z-wiatru

"Katarzyna Michałowska-Knap z Instytutu Energetyki Odnawialnej: - Jeżeli spojrzymy na koszty technologii oczekiwanych w 2020 roku, dostrzeżemy, że z raportów przedstawionych przez Komisję Europejską wynika, iż to najtańsza metoda pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Oczekuje się, że do tego momentu nastąpi znaczący spadek kosztów także morskiej energetyki wiatrowej, ponieważ jest ona znacznie efektywniejsza ze względu na większe prędkości wiatru."

Przy okazji atomu, taka ciekawostka:

"Skutki awarii w Czarnobylu są „niewielkie”, ale ich eliminacja pochłania co roku 5-7% budżetu Ukrainy."

http://galeriatechniki.blogspot.com/2012_07_01_archive.html

Dla porównania, na kosztowną ochronę zdrowia wydajemy tylko 2% budżetu! 

A więc Ukraina każdego roku na eliminację wydaje kilka budżetów zdrowia ..... hymmm.

Co do kosztów energetyki jądrowej, należy pamiętać, że lobby atomowe nie podaje wszystkich kosztów z tym związanych w swoich wyliczeniach. Nie dodają na przykład kosztów nowych linii WN (110 kV) i NN (220 kV i większych). A te są ogromne. 

"Eksperci szacują, że na potrzeby elektrowni atomowej o mocy 3,2 tys. MW musi powstać 1500 km linii 400 kV. A to koszty szacowane na 1,5 mld euro."

http://www.rp.pl/artykul/649811.html

A więc mamy aż 1500 km nowych linii 400 kV na jedną elektrownią jądrową. Do tego trzeba dodać linie pośrednie, czyli przejścia z 400 kV na 220 kV i na 110 kV. Spokojnie można szacować, że będzie potrzeba ponad 2000 km nowych linii WN i NN na jedną elektrownię jądrową, a chcemy przecież wybudować dwie! Ale nie tylko nowych linii nam potrzeba, do wymiany nadaje się ponad 30% obecnych.

"Prof. Żmiejewski wyjaśnia, że słabością polskiego systemu jest nawet dwukrotnie mniejsza gęstość niż u naszych zachodnich sąsiadów i spadek napięcia. Jednocześnie odcinki linii są długie, co też powoduje straty.

– Jeżeli na początku linii napięcie wynosi 230 V, to na końcu odcinka może spaść już do 170 – 180 V. Przeciętnego odbiorcy nie interesują straty przesyłowe, ale to, by w gniazdku było odpowiednio wysokie napięcie. Jeśli spada, to wiele energooszczędnych urządzeń po prostu przestaje działać lub nawet ulega zniszczeniu – dodaje prof. Żmijewski."


Koszty atomu więc będą dużo wyższe przez konieczne nowe linie wysokich i najwyższych napięć, oraz modernizację sieci obecnej.

"4 mln złotych kosztuje w Polsce ułożenie 1 km linii napowietrznej 400 kV (jednotorowej)"


A to nie jedyne koszty, do dochodzą roszczenie osób prywatnych!

Tylko 10 proc. nieruchomości pod infrastrukturą energetyczną ma uregulowany stan prawny. Pojedyncze roszczenia za bezumowne korzystanie z gruntów przekraczają nawet 10 mln zł. Brak rozwiązań systemowych w sprawie odszkodowań hamuje inwestycje w sieci.

http://dobreodszkodowanie.pl/a/grunty.html

Dalsza część artykułu:

"PSE Operator już w ubiegłym roku oszacował, że gdyby zgodził się na roszczenia właścicieli działek, to odszkodowania mogłyby wynieść nawet 17 mld zł. W sumie ma teraz 470 roszczeń, z czego około 60 proc. zostało oszacowane na łączną wartość ok. 50 mln zł. W sądach jest już stroną 80 postępowań sądowych na kwotę ok. 27 mln zł. Podobne problemy mają dystrybutorzy energii, ale zwykle nie chcą o nich mówić publicznie.

Właściciele nieruchomości, na których stoją słupy energetyczne i nad którymi przebiegają linie energetyczne, coraz częściej próbują od energetyki uzyskiwać odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Formalnie mają ku temu podstawy, bo niemal cały polski system elektroenergetyczny został zbudowany bez poszanowania praw właścicieli nieruchomości, a więc i bez zapłaty za posadowienie na działkach czy polach słupów energetycznych. Energetyka uchodzi za bogatą branżę i zdarza się, że wartość nawet pojedynczych roszczeń odszkodowawczych przekracza 10 mln zł. Problem dotyczy większości nieruchomości, na których stoją słupy i nad którymi przechodzą linie energetyczne, a są ich w skali kraju miliony.

Miliardowe roszczenia

- Trzeba odgórnie uregulować problem wysokości opłat za służebność gruntową pod istniejącą infrastrukturą liniową. Nasze sieci przechodzą nad ok. 1,2 mln działek i nie wyobrażamy sobie, że mielibyśmy kwestie odszkodowań ustalać z każdym oddzielnie na drodze sądowej - mówi Dariusz Chomka, rzecznik PSE Operator.
PSE Operator już w ubiegłym roku oszacował, że gdyby zgodził się na roszczenia właścicieli działek, to odszkodowania mogłyby wynieść nawet 17 mld zł. W sumie ma teraz 470 roszczeń, z czego około 60 proc. zostało oszacowane na łączną wartość ok. 50 mln zł. W sądach jest już stroną 80 postępowań sądowych na kwotę ok. 27 mln zł. Podobne problemy mają dystrybutorzy energii, ale zwykle nie chcą o nich mówić publicznie."

A kto za to zapłaci? Odbiorcy energii ... czyli my. Dodatkowe linie i słupy ze względu na atom, to dodatkowe odszkodowania i coraz droższa energia. Tymczasem energia wiatrowa jest kablowana linia podziemną, zazwyczaj do najbliższej linii średniego napięcia lub lokalnego GPZ. A więc prąd oddaje lokalnie.

 

ps. przy okazji linii napięcia, warto dodać, że nowe linie, to nowe ofiary wśród ptactwa! 

"Ptaki giną na liniach energetycznych"

http://magazyn.salamandra.org.pl/m04a09.html

"Wszystkie te czynniki mogą powodować wyraźne ograniczenie liczebności wielu ptasich populacji. W Holandii, pod koniec lat 70-tych, liczbę ptaków zabijających się wciągu roku na liniach energetycznych szacowano na 1 milion, a w Danii i Norwegii na około 800 tysięcy. Najbardziej alarmujące szacunki pochodzą jednak z Niemiec, gdzie kilku badaczy sugerowało liczbę 30 milionów (!) ofiar rocznie."

Więcej foto:

http://www.mekshat.com/vb/showthread.php?t=151775

http://bociany.org.pl/printview.php?t=415&start=0&sid=d67d78d39becd762772a0d648161a74f

A więc linie energetyczne zabijają około 30 milionów ptaków rocznie w Niemczech. Tymczasem wiatraki w Niemczech zabijają około 0,01 mln ptaków na rok (zakładając średnio 1 ptaka zabitego na 1 rok na 1 elektrownię). A więc linie energetyczne 3000 RAZY WIĘCEJ ptaków niż wiatraki. Wpływ wiatraków jest więc znikomy w porównaniu do linii energetycznych. Dlaczego więc lobby atomowe straszy wpływem wiatraków na ptaki, podczas gdy to na potrzeby atomu, będzie się budować nowe linie napowietrzne! Wiatraki w ponad 95% przypadków idą linią podziemną, o wpływie zerowym na środowisko. Obłuda, niewiedza, ignorancja? A może po prostu źle rozumiana "konkurencja".

"Być może wiele ptaków zginęło w czasie jesiennych i wiosennych podróży. Otrzymałem fotografie z Turcji, które pokazywały, że linie wysokiego napięcia przy jednej z tamtejszych elektrowni były dosłownie białe, tak wiele bocianów na nich zginęło" - powiedział PAP członek Towarzystwa, Krzysztof Molewski." 

(chodzi o linie od elektrowni konwencjonalnych lub atomowych, czyli od takich, od których odchodzi masa linii napięcia w różnych kierunkach)

http://turystyka.wp.pl/wid,11244575,kat,3,title,mniej-bocianow-na-warmii-i-mazurach-,artykul.html

- okolice Konina

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wiatrowa-info
Czas publikacji:
środa, 01 sierpnia 2012 12:44

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa