Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpis

piątek, 11 października 2013

Wiatraki - ile metrów od domów w UE i USA?

Wielka kampania przeciwników energii wiatrowej w Polsce trwa. Zmierza do całkowitej blokady tej energii w naszym kraju, pod przykrywką troski o zdrowie. Dlaczego o zdrowie nie chodzi? Najlepszym dowodem jest to, że ruch z tym związany (pod egidą PIS, Radio Maryja itp.) jest także przeciwny energii jądrowej (atom), łupkom (gaz) oraz wiatrowi. Zbieg okoliczności? A może zwykła gra polityczna, promująca docelowo tylko geotermię? Dodatkowo można zebrać poparcie polityczne na strachu ludzi, których się samemu straszy. To nie przypadek, że najwięcej protestów jest tam, gdzie wiatraków nie ma. Tam najłatwiej straszyć, łącznie z takimi efektami końcowymi jak hemoroidy czy AIDS!

A teraz do rzeczy. Główną bronią w eliminowaniu energii z wiatru w Polsce ma być ustawa i ruch, który wspomina o 3 km buforze odległości od zabudowań od każdego wiatraka. Oznacza to okrąg o średnicy 6 km od każdej siłowni. W skrócie - TOTALNY ABSURD. Bo nawet gdyby takie miejsce się znalazło (a nie znajdzie się żadne!), to od razu pojawią się głosy, że postawienie tam wiatraka blokuje zabudowę na przestrzeni 6 km! 

Dlatego jeśli usłyszycie: "wiatraki tak, ale 3 km od zabudowań" - to już Państwo wiecie, że chodzi o całkowitą likwidację, pod pozorem, że niby się na coś pozwala. Nie ma w Polsce pola, które by miało 6 km bez żadnego domu, po prostu nie ma ..... chyba, że w lasach, ale tam też w Polsce nie wolno lokalizować (na zachodzie można!).

Robi się co prawda opracowania, niby naukowe (PAN), które mają pokazywać, że w Polsce znajdzie się miejsce pod wiatraki. Takim opracowaniem miała być ekspertyza:

„Energetyka wiatrowa w kontekście ochrony krajobrazu przyrodniczego i kulturowego w województwie kujawsko-pomorskim”

http://www.kujawsko-pomorskie.pl/planowanie/index.php/20120627287/Badania-i-analizy/Ekspertyza-wiatrowa-Polskiej-Akademii-Nauk.html

Opracowanie z tego co mi wiadomo, na potrzeby marszałka województwa Piotra Całbeckiego, znanego przeciwnika wiatraków (nie kryje się nawet z tym na ulotkach antywiatrakowych, podpisując się własnym nazwiskiem). 

Opracowanie te miało tak na prawdę wykluczyć siłownie wiatrowe z województwa, sugerując przy tym, że jednak są miejsca pod wiatraki. Dowód? Proszę zobaczyć analizę możliwości terenowych pod lokalizację siłowni wiatrowych opisanych w module E2, typ C2. Sugeruje on, że są to najlepsze miejsca w całym województwie pod wiatraki, gdzie jest szansa na parki wiatrowe i to 1 km od zabudowań! 

Ok, sprawdzamy .....

Wybieramy dwa bardzo duże obszary, prawie największe ze wskazanych. Według Marszałka i naukowców z PANu, można spodziewać się w tych miejscach masę obszarów dogodnych dla wiatraków, ba, parków wiatrowych. No praktycznie nic tam nie przeszkadza wg ich analiz.

Nanosimy więc  strefę 500 m od zabudowań. Dlaczego 500 m a nie 1 km? Bo od razu uprzedzam, że przy 1 km od zabudowań, nie da się postawić ŻADNEGO WIATRAKA. A ile da się postawić wiatraków przy strefach 500 m od zabudowań?

Duża grafika pod adresem:

http://wiatrowa.blox.pl/resource/ilosc_miejsca_pod_ew_kuj_pom.jpg

Na obszarze nr 1 - nie postawimy żadnego wiatraka, na obszarze nr 2 - postawimy 1 wiatrak. I to pod warunkiem, że zgodzi się rolnik a w pobliżu będzie punkt odbioru wyprodukowanej energii, czyli GPZ. 

I tak proszę Państwa, z dwóch prawie największych obszarów dogodnych dla lokalizacji parków wiatrowych wg tego opracowania, da się postawić tylko 1 wiatrak. A ten teren był niby analizowany względem odległości od zabudowy! Niby to rejon, gdzie jest 1 km od zabudowań - jak widać, to bzdura. Teraz już każdy widzi, że wprowadzenie 3 km, to czysty absurd i absolutny koniec wiatraków w Polsce. Co więcej, już strefa buforowa 1 km to koniec energetyki wiatrowej w Polsce.

No dobrze, wiemy jak jest w Polsce, a jak jest na zachodzie? Czy faktycznie są tam wiatraki lokalizowane po 2-3 km od zabudowań? Zacznijmy od USA, gdzie niby wiatraki stoją na pustyni i nikomu nie przeszkadzają.

Duże foto: http://wiatrowa.blox.pl/resource/usa_212m.jpg

Duża fota: http://wiatrowa.blox.pl/resource/usa_237m.jpg

To jest ta farma amerykańska w Wisconsin, gdzie zrobiono słynne filmy z migotaniem cienia i dokuczliwym hałasem. Tyle, że nikt z przeciwników wiatraków nie wspomina, że te domy są po 200-250 m od dużych 1,5-2 MW turbin!

USA - wiatraki o mocy każdy po 1,5-2 MW w odległości 200-250 m od domów!

To jest absolutnie niedopuszczalne w Polsce, zwłaszcza w ostatnich latach. Takich farm wiatrowych w USA, gdzie duże wiatraki 2 stoją po 200-300 m od domów jest cała masa, właściwie większość parków wiatrowych w USA, stoi na farmach rolników. Tylko kilka procent wiatraków stoi na skraju pustyń. Reszta wiatraków jest nawet bliżej domów niż w Polsce. Nawet nowe parki wiatrowe stawia się tam bliżej niż 500 m od budynków. Nie ma więc tam takiego prawa, które nakazywało by stawiać wiatraki po 3 km od domów czy na pustyniach.

Jak jest w Europie?

Przeciwnicy wiatraków w Polsce, łącznie z zapraszanymi przez nich posłami, wykładowcami itp. gości z "tytułami" powtarzają zawsze, że w Unii Europejskiej (a szczególnie w Niemczech) wiatraki stawia się po 2-3 km od zabudowań. Tak się składa, że trafiło do mnie pewne pismo, gdzie któryś z włodarzy gminy sprawdził to u źródła, czyli w odpowiedniej instytucji UE:

Duża fota: http://wiatrowa.blox.pl/resource/pismo_ue_wiatraki_odleglosci.jpg

W skrócie: 

- w całej UE nie ma mowy o wspólnym prawie, które nakazywało by jakąś minimalną odległość zabudowań! 

- nie ma też takich regulacji w wielu krajach w tym w  Niemczech.

- wiatr jest najbardziej opłacalną energię odnawialną.

- nie ma dowodów, na spadek cen nieruchomości przy wiatrakach.

- dobrze zlokalizowane wiatraki nie mają wpływu na zdrowie.

Dodatkowo, przepisy w innych krajach sprawdzili także nasi naukowcy z PANu i konkluzja jest taka:

-----

Ktoś może powiedzieć, że kiedyś stawiano wiatraki blisko, a teraz na zachodzie stawia się już po 2-3 km od domów. To zobaczmy najnowsze zdjęcia i siłownie które mają po 2 do 6 MW każda! A więc giganty na 200 m wysokie. 

Niemcy - 370 m do nowej wielkiej turbiny wiatrowej (na zdjęciu jeszcze w budowie).

 

Belgia: http://wiatrowa.blox.pl/resource/belgia_6mw_655m.jpg - 650 m od siłowni 6 MW każda turbina!

O odległościach pisałem też we wpisie: http://wiatrowa.blox.pl/tagi_b/17197/odleglosci.html



Jakie więc powinno być prawo (normy) w Polsce, by nie zdarzały się przypadki lokalizacji wiatraków już nawet 150-200 m od zabudowań mieszkalnych, ale jednocześnie nie zablokować całkowicie rozwoju tej energii? Sprawa jest stosunkowo prosta.

Dodałbym 2 elementy do dzisiejszego prawa. Jedną całkowicie nową, a drugi element by precyzował obecne prawo i czynił je prostszym. Jako minimalną odległość elektrowni wiatrowych od zabudowań określiłbym największą odległość z trzech wyliczeń.

1) wysokość maksymalna siłowni z rotorem x 3 = pierwszy warunek;

2) spełnienie maksymalnego poziomu hałasu w nocy na poziomie 41 dB bez względu na rodzaj zabudowy mieszkalnej, licząc hałas na parametrze G=1 (tłumienie gruntu dla terenów porowatych, porośniętych).

3) spełnienie maksymalnego poziomu hałasu hałasu w nocy na poziomie 45 dB bez względu na rodzaj zabudowy mieszkalnej, licząc hałas na parametrze G=0 (tłumienie gruntu dla terenów twardych - warunki zimowe).

Obecnie wystarczy spełnić normy dla nocy na poziomie 45 dB dla zabudowy typowej na wsi. Gdyby liczyć dla wszelkiej zabudowy mieszkalnej, bez analizowania każdego domu w okolicy (czysty absurd) do poziomu 41 dB, ale przy G=1 - to oddaliło by to siłownie od domów. 

Dla warunków zimowych norma by była liczona dla poziomu 45 dB, ale przy G=0 (przy G=0 zasięg hałasu jest większy). Dlaczego zimą norma na 45 dB? Ponieważ dźwięk wiatraków praktycznie nigdy nie jest słyszalny w domu, przy zamkniętym oknie. Wynika to z faktu, że okna i ściany potrafią wytłumić hałas o 30 dB! A jako, że w zimie praktycznie wszyscy śpią przy zamkniętych oknach, więc norma może być nieco wyższa. Czyli zimą 45 dB ale przy G=0, zaś pozostała część roku to 41 dB ale liczone na G=1.

Choć pomysł liczenia hałasu na G=0 uważam za absurdalny, z wielu powodów (o czym pisałem w poprzednich wpisach). Jednym z nich jest to, że nikt na świecie nie stosuje tego dla terenów lądowych. Grunt rolny nawet zimą, nie jest idealnie płaski i twardy! Ale w ramach kompromisu wartość 45 dB można by liczyć na G=0. Ale tylko pod tym warunkiem.

Jak by to wyglądało w praktyce? Zobaczmy przykładowe wyliczenia dla trzech rodzajów siłowni wiatrowych. Odległości przy danym hałasie uśrednione, realnie mogą się nieco różnić.

Jak widać na powyższej grafice, dla turbin 2-3 MW (o wysokościach turbin w okolicy 150-170 m) minimalne odległości od zabudowań to od 450-510 m przy pojedynczych lokalizacjach, zaś przy wielu turbinach wzrasta do 600-700 m.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wiatrowa-info
Czas publikacji:
piątek, 11 października 2013 03:10

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość trinityenergy.pl napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2013/10/18 13:51:23:

    I prawda jest taka, że w USA nikt na to nie narzeka, nikomu to nie przeszkadza i wcale nie wywołuje to chorób, którymi straszą przeciwnicy (zresztą to samo w sobie jest niedorzeczne, ale cóż - ludzie się nabierają). Dlatego właśnie zamiast krytykować i gasić dobre pomysły może dla odmiany je poprzeć i ściągnąć nieco od zachodu?

  • Gość aga napisał(a) z *.com.pl komentarz datowany na 2014/06/12 09:37:43:

    Wybuduj u siebie na podwórko to wtedy pogadamy cwaniaku

  • Gość TW napisał(a) z *.icpnet.pl komentarz datowany na 2014/06/17 10:29:45:

    Tekst tendencyjny i idiotyczny, widać jakie ida za akcją pieniądze dla Autora i podobnych.. Wiatraki to horror, którego w Polsce NIE CHCEMY. A pod wiatrakami już postawionymi niech zamieszkają tacy co za to biorą wielkie pieniądze. Jest to ekoterror, niszczenie środowiska ludzi (nie wspominając o przyrodzie), krajobrazu. A także destabilizacja polskich sieci energetycznych.

  • wiatrowa-info napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/05 12:49:23:

    TW: kto nie chce? Ty nie chcesz, nie jesteś wszystkimi. Badania pokazują, że większość osób je akceptuje. A największymi przeciwnikami sa ci, którzy na tym zarobić nie mogą. Zazdrość boli a wtedy bardziej się dostrzega to, do czego normalny człowiek się przyzwyczaja. Ja 24h na dobę słyszę ruch samochodowy i kolej, ale nie wyrywam włosów i nie płaczę, choć mógłbym.

  • wiatrowa-info napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/05 12:52:36:

    Pani Ago z BPBK: mieszkam koło wiatraków i nie widze problemu. Powtarza Pani standardowy tekst "nie na moim podwórku" - polecam więc poczytać o syndromie NIMBY. Nie wiem, czy to się leczy, ale ma Pani objawy :) Pozdrawiam

  • Gość rozsadny123 napisał(a) z *.centertel.pl komentarz datowany na 2014/09/26 09:36:14:

    witam.opinia publiczna nakręcona przez media jak z każdą inna sprawą reportaże też robione dla przeciwników.ale nikt nie wspomni że inne elektrownie węglowe zatruwają środowisko mało tego przeciwnicy energii odnawialnej w naszym kochanym rządzie jest celowa bo ktoś sprowadza węgiel z rosji i nieźle na tym zarabia i straciłby może trochę.ale niech też inni zarobią.a ci wszyscy przeciwnicy którzy na własnym podwórku nie chcą to nie muszą mieć.a drugą rzeczą w polskim narodzie w obecnym stanie kraju jest ogólna zazdrość miej coś więcej niż inni to już jesteś wróg publiczny nr 1.jak postawisz taką elektrownię to pewnie ukradłeś pieniądze na tą elektrownię .jeżdzę trochę po europie w różne miejsca i zgadzam się z tym artykułem że w niemczech np. ta odległość nie jest taka znacząca 3 km przy elektrowniach powyżej 1 MW.a w polsce są to z reguły prywatni inwestorzy gdzie nie stawiają większych elektrowni niż 1 MW .bo nas poprostu nie stać.a jak już coś chcesz zrobić w tym kraju to albo prawnie ci nie Pozwolą albo ludzie z zazdrości ci zablokują. powiem krótko.taki mamy klimat. a lepsze jest inne powiedzenie.
    CHORZY LUDZIE CHORY KRAJ.

  • Gość Revera napisał(a) z 5.174.126.* komentarz datowany na 2015/12/05 22:29:35:

    45 dB w nocy.... No cóż, pozostaje mi podziękować za tak liczne materiały poglądowe, jakie tutaj znalazłem i z całą pewnością wykorzystam w moim nowym cyklu wykładów. Czasem, drogi Autorze, lepiej jest NIC nie mówić niż powiedzieć o parę słów (wykresów, tabel etc.) za wiele. Ociupinę bardziej wnikliwa analiza tychże pozwala wyciągnąć jakże smutny per saldo wniosek: za pieniądze można nawet dać się nawinąć na rolkę i powiesić obok muszli.

  • wiatrowa-info napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/15 16:24:48:

    REVERA - 45 dB jest za zewnątrz budynku w bardzo wietrze dni, kiedy samo tło akustyczne ma też 45 dB. Przy słabym wietrze wiatrak mają około 30 dB w odległości 400 m.

  • Gość Justyn napisał(a) z *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl komentarz datowany na 2016/03/14 18:58:46:

    Dodam jeszcze że nie głosowałam na PIS tylko na PO!
    Mam solary na dachu i ogrzewanie na gaz.

Dodaj komentarz

Kalendarz

Sierpień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa