Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpis

środa, 26 marca 2014

Prośba do Pani poseł Anny Zalewskiej i PIS ws. 2-3 km od zabudowań

  W ostatnim programie na temat energetyki wiatrowej na Polsacie, Pani poseł Anna Zalewska (PIS, nauczycielka języka polskiego) wmawiała, że są miejsca w Polsce, gdzie można postawić siłownie wiatrowe 3 km od zabudowań i lasów, czyli należy wyszukać przestrzeń 6 km między domami bez lasów.

Duża grafika: http://c.wrzuta.pl/wi697/51e47e41001232765333e92a/wiatraki_3km_ustawa.png

 

Więc gorąca prośba do Pani poseł, by podała te miejsca, gdyż wszystkie analizy jakie znam, nie pokazują takich miejsc. Skoro są, proszę podesłać na kontakt: wiatrowa(at*)interia.eu 

* - zamiast (at) wstawić @ (zabezpieczenie antyspamowe).

ps. może jakiś nauczyciel geografii pomoże?

Co prawda, Pani poseł zwala to na firmy wiatrowe, by wykonały analizy .... i wykonały, nie ma takich miejsc. Rozumiem, że mają pokazać, coś co nie istnieje? Pytanie za 100 ptk. skoro istnieją takie miejsca, to dlaczego takie firmy się tam nie pchają? Na złość Pani poseł? Z kosztów? Taniej jest wejść w takie miejsca, niż ryzykować konflikty i utratę inwestycji po 5 latach. Nie wchodzą, bo brak takich miejsc.

Poniżej kilka analiz, które pokazały absurd żądań 2-3 km od zabudowań.

1) Analiza Instytutu Badań Ryzyk i Zagrożeń - wykazała, że już przy istniejących farmach wiatrowych, wprowadzenie strefy 1-1,5 km od zabudowań, likwiduje większość farm i lokalizacji. Przy 2 km nie ma żadnej lokalizacji, a przy 1 km farmy wiatrowe nie mają racji bytu (zbyt mała ilość siłowni zostaje).

Duża grafika: http://wiatrowa.blox.pl/resource/odleglosci_wiatraki_pl.png

 

2) Analiza PAN dla Kujawsko-Pomorskiego, która pokazywała strefy 500-1000 m od zabudowań. Opracowanie wskazało wiele takich miejsc, ale dokładne sprawdzenie tych miejsc, wykazało, że analiza nie była dokładna. Z miejsc gdzie sugerowano możliwość postawienia parku na nawet 10-20 turbin, nie udało się wstawić żadnej już przy strefie 500 m!

 Nasz artykuł o tym opracowaniu: http://wiatrowa.blox.pl/2013/10/Wiatraki-ile-metrow-od-domow-w-UE-i-USA.html

I część graficzna: http://wiatrowa.blox.pl/resource/ilosc_miejsca_pod_ew_kuj_pom.jpg

Po dokładnym sprawdzeniu wskazanych stref, wychodzi, że w całym województwie można zlokalizować co najwyżej kilka wiatraków przy odległości 500-1000 m od zabudowań. Przy strefie 1000 m od zabudowań nie powstałby żaden park wiatrowy.

 

3) Nasze analizy odległości w innych państwach.  Często za wzór dużych odległości siłowni od domów podaje się USA, gdzie sugeruje się, że wiatraki stoją bardzo daleko od domów. Jest to nieprawdą. Na typowych amerykańskich farmach rolnych zabudowania stoją średnio co 1 km od siebie, co oznacza 500 m od wiatraków (bo 2x500 m = 1 km). Kto nie wierzy, zaprasza do wpisu:

http://wiatrowa.blox.pl/2012/09/Wiatraki-1-3-km-od-domow.html

 Duża grafika: http://i.imgur.com/Wf0JJaq.jpg - USA.

 

4) Analiza możliwości w Polsce dla typowego obszaru wiejskiego (gospodarstwa rolne 5-25 ha, 25% lasów):

http://wiatrowa.blox.pl/resource/wies_typowa400p.png - jak widać, problemem jest znalezienie miejsc odległych o 400 m od zabudowań, dlatego zdarzają się lokalizacje, gdzie stawiano turbiny 150-300 m od zabudowań. Te 150-300 m to za blisko, to fakt, ale 400-600 m jest jest wystarczające w większości przypadków.

5) Analizy obszarów predysponowanych do rozwoju energetyki wiatrowej wykonane w kilku województwach. Przy strefach 500 m od zabudowy, zostaje około 1% obszaru. Przy strefach 1 km, mniej niż 0,1%. Realnie wychodzi jeszcze mniej, gdyż takie analizy nie obejmują zazwyczaj innych stref: od lasów, jezior, lotnisk, radarów, linii energetycznych i przesyłowych, dróg, form ochrony przyrody itp. Można więc powiedzieć, że przy strefie 500 m od zabudowań, realnie nadaje się mniej niż 0,5% kraju, przy strefach 1 km, mniej niż 0,05% kraju. Czy to oznacza "zawiatraczenie" całego kraju? Wystarczy wprowadzić zapis mówiący już o 500 m (lub 3 wysokościach turbiny), a już odpadają wszystkie złe lokalizacje, które stawiano 150-300 m od zabudowań.

 

Pytanie zasadnicze, dlaczego więc tak usilnie PIS promuje te ustawę o 3 km? Odpowiedź jest niezwykle prosta - pieniądze i interesy. Pani Anna Zalewska mówi, że to lobby wiatrowe wywalczyło sobie coś więcej, niż inne formy energii odnawialnej (OZE). Pytanie co wywalczyło, skoro żadna ustawa w naszym kraju nie promuje wiatraków bardziej niż inne formy OZE, nie ma żadnego takiego zapisu! Na równych zasadach startują inne formy energetyki OZE. Więc dlaczego rozwija się głównie wiatr? Bo chce tego jakieś mityczne lobby? Nie, nikt nie kocha wiatraków z urodzenia i dla zasady! Bo tak chcą producenci turbin? Bzdura, to nie producenci turbin stawiają i inwestują, tylko inwestorzy! A co wybierają inwestorzy? To .... co jest racjonalne i się opłaca. A wiatr jest najtańszym rodzajem OZE, dlatego dominuje. Jeżeli więc inny rodzaj energii chce wkroczyć na rynek np: woda, fotowoltaika lub geotermia, wtedy musi zdusić innych rywali. Dziś ten rywal i chłopiec do bicia jest w zasadzie jeden: wiatr.

Nie od dziś wiadomo, że PIS widziałby inne formy OZE i je otwarcie promuje, czyli lobbuje (skoro tak bardzo lubi te słowo pani poseł). To, że Radio Maryja nadal wierzy w geotermię, też wiemy, dlatego też walczy z atomem czy wiatrem.

Walka toczy się więc o ostatnie MW jakie można włączyć w system krajowy, czyli w GPZ i linie 110 kV. Jak więc to przejąć? Ano zablokować wiatr i promować, lobbować swoje. Jak to się odbywa, oto te sposoby:

- wprowadzić ustawę o 3 km, co zablokuje całkowicie wiatr. Zamiast rozsądnych 500-600 m (lub 3 wysokościach turbiny), mówi się o 3 km, co oznacza 100% blokadę;

- wprowadzić nakaz rozbiórki istniejących siłowni, co oznacza uwolnienie 3000 MW w systemie dla innych źródeł;

- dać wyższą cenę dla innych źródeł OZE, czyli promować droższe źródła energii niż wiatr.

Kto nie wierzy, proszę spojrzeć na jedną z wersji planowanej ustawy o OZE. Wyliczono tam realne koszty różnych rodzajów energii, tak by dać wszystkim szanse rozwoju (czyli promować droższe). Im wyższy poziom wsparcia, tym ta energia jest droższa. Jak widać, wiatr na lądzie jest najtańszy:

http://wiatrowa.blox.pl/resource/oze_wiatr_zielona_energia.png

 

A może jednak chodzi o ochronę zdrowia mieszkańców? W odległości 500 m od wiatraków jest 30-40 dB, średnio 35 dB (przy średnim, najczęstszym wietrze). Tymczasem 1,5 km od dróg krajowych i autostrad mamy 45 dB w dzień i 40 dB w nocy - non stop, gdyż cała dobę trwa tam ruch.

Duża grafika: http://i.imgur.com/7NLxPww.jpg

Oznacza to, że pas 3 km (2x1,5 km w obie strony) mamy hałas wyższy niż od wiatraków. W Polsce mamy obecnie ponad 2800 km takich dróg ekspresowych i autostrad, czyli 8400 km2, co przyjmując przy gęstości zaludnienia około 100 osób na km2, daje nam prawie 1 mln mieszkańców! Czyli około 1 mln mieszkańców na wsiach żyje w hałasie o 5-10 dB wyższym niż od wiatraków. W miastach zaś normy hałasu dopuszczają nawet 50 dB w nocy (a nawet ponad 55 dB dla dróg!!), ile to osób 5-10 mln? Nimi nikt się nie przejmuje, kto by chciał walczyć z drogami - PIS? Przypominam, że wyższy poziom infradźwięków jest także od naszych dróg i fabryk. Czyli nie o zdrowie chodzi, tylko o interesy i promowanie innych form energii. Najlepiej uczynić to strasząc innych, bo wtedy można zbić kapitał polityczny i wyrobić sobie nazwisko. Dziś z byłej nauczycielki języka polskiego, Pani Anna Zalewska mieni się być najlepszym ekspertem w kraju, samozwańczym ekspertem. Sama przyznała, że tylko do kwietnia 2013 r. miał ponad 300 spotkań, ile ma dziś - 500? I kto tutaj mówi o lobbingu? Setki spotkań posłów jednej partii, którzy otwarcie mówią, by zablokować jednej rodzaj energii i promować inny. Ja to nazwać? Lobbing czy kampania wyborcza trwająca 4 lata?

Dziś wiatr rozwija się w zasadach równych szans dla wszystkich OZE, nie ma więc mowy o lobbingu. Tymczasem jedna partia chce zmienić ten układ na sztuczny twór, czyli promować jednej rodzaj, blokując drugi. I dzieje się na na styku polityka-branża X. To nie jest lobbing? Więc co?

A jaka jest alternatywa dla gmin? Przez 25 lat większość gmin wiejskich nie umiała wyszukać żadnego poważnego inwestora. Czeka nas zapaść demograficzna, liczba ludności ma spaść o kilka mln. Jeżeli tak traktuje się inwestycje na terenie gminy, by rezygnować pod naporem manipulacji, to mamy prostą drogę do zatracenia. Wspaniała propozycja dla Polski. Alternatywą mają być mikroinstalacje? Koszmarnie drogie i niewydolne? A może węgiel .... za który płacimy Rosji, Chinom i Czechom, bo mają tańszy:

Źródło: http://www.chronmyklimat.pl/theme/UploadFiles/File/_2013_pliki/07/Zmierzch_wegla_kamiennego_w_Polsce.pdf

ZMIERZCH WĘGLA KAMIENNEGOW POLSCE - czerwiec 2013

 

Warto też wspomnieć, że nie tylko OZE jest wspomagane, ale także gigantyczne pieniądze idą na paliwa kopalne (węgiel, ropa, gaz). Pisaliśmy o tym już nie raz:

http://wiatrowa.blox.pl/2013/12/Jaka-energia-dostaje-najwieksze-doplaty.html

Do tego dochodzą koszty środowiskowe:

http://wyborcza.pl/1,75248,15684693,Zanieczyszczenie_powietrza_zabija_rocznie_miliony.html

"Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła w Genewie raport na temat skutków skażenia powietrza za 2012 r. Spaliny samochodowe, pyły przemysłowe, ale też dym z domowych piecyków opalanych węglem i drewnem tylko w ciągu jednego roku zabił 7 milionów osób."
Oznacza to 1000 osób na 1 mln mieszkańców, co w Polsce oznacza 38 tys. przedwczesnych zgonów. Tych kosztów nie da się przeliczyć na pieniądze.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wiatrowa-info
Czas publikacji:
środa, 26 marca 2014 14:34

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Michał napisał(a) z 217.170.171.* komentarz datowany na 2014/04/09 13:12:18:

    Skoro analiza PAN była niedokładna i na jej podstawie Marszałek woj. kujawsko-pomorskiego oparł swoją politykę rozwoju województwa, to może naukowcy powinni oddać pieniądze i odpowiedzieć za wprowadzenie w błąd urzędnika państwowego?
    Kwota jest znana, nazwiska naukowców odpowiedzialnych za analizy przestrzenne również. Pan Prezydent przy swoim projekcie Ustawy o ochronie krajobrazu określił kwotę potrzebną na takie opracowanie na około 100 tysięcy złotych.

  • Gość Jotgie napisał(a) z *.sta.asta-net.com.pl komentarz datowany na 2014/04/14 21:45:20:

    Tyle, że w większości te przeliczenia są błędne. Od razu nadmienię, że nie jestem zwolennikiem wprowadzania tak rygorystycznej ustawy ale o obiektywne obliczenia i komentarze!
    Autostrady - zawsze się wybiera trasy oddalone od miast, gęstych zabudowań. Więc obliczenie, że w zasięgu 1,5km od autostrad może mieszkać 1mln ludzi jest po prostu wierutną bzdurą, opartą o średnia zaludnienia. Tymczasem stare powiedzenie mówi: "Jezioro miało średnio 1 m głębokości a krowa się w nim utopiła!". Podobnie z elektrowniami wiatrowymi. Znalazłbym setki miejsc w PL, gdzie nawet przy 3km strefie ochronnej można by ich wybudować setki! Tym bardziej, że przecież te strefy mogą na siebie zachodzić czyli w np. 4km strefie można by wybudować kilkanaście wiatraków oddalonych od siebie powiedzmy 200m!
    Jeżeli chodzi o wiatraki to wcale nie jestem zwolennikiem ich budowy! Bo to wcale nie jest tania energia a nawet wprost przeciwnie - 1 MW z wiatru jest ok. 2x droższy niż z elektrowni węglowej i ok. 3x droższy niż z atomowej!

  • Gość napisał(a) z *.cdma.centertel.pl komentarz datowany na 2014/05/26 17:54:17:

    Może ktoś mi wskazać który poseł mieszka 500 m od wiatraka?

  • wiatrowa-info napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/05 12:57:41:

    JOTGIE: Jeżeli chcesz się bawić w dokładne wyliczenia, to proponuję w takim razie liczyć ludnośc miast, gdzie pozwala się ponad 55 dB w nocy i ponad 65 dB w dzień ..... jeszcze jakieś uwagi?

    Tymczasem od wiatraków masz 30-40 dB w odległości 500 m, w zależności od prędkości wiatru. Przy średnim wietrze jest to około 35 dB.

    Natomiast co do wyliczeń kosztów, to popisujesz się zupełną fantazją. Węgiel opłaca się tylko dlatego, że jest dotowany na rózne sposoby przez państwo. Od przejęcia przez państwo ciężaru emerytów przedwczesnych, kosztów zdrowotnych i środowiskowych, po dopłaty do eksportu itp. Generalnie węgiel jest i był z 5x bardziej dotowany niż całe OZE. Natomiast atom jest tak drogi, że jego budowa się odwleka i odwleka.

Dodaj komentarz

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa