Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpis

wtorek, 29 marca 2016

Ile mieszka dziś osób pod elektrowniami wiatrowymi w odległości 10-krotności wysokości?

Projekt ustawy o którym ostatnio często piszemy, przynosi tak wielkie zmiany dla obszaów gdzie są już elektrownie wiatrowe, że aż dziw bierze, że to się dzieje naprawdę. Otóż władza na wielkim obszarze Polski (zaraz wyliczenia), wprwadza zakaz nowej zabudowy mieszkalnej! Był nawet "śmieszny" moment na jednej komisji procedującej ten projekt ("procedowanie" = w 2 dni wszystko gotowe), gdzie pojawili się nawet posłowie PIS z innych komisji, którzy ostrzegali przed tym swoich kolegów. Jednak posłowie PIS zajmujący się tą ustawą (komisja infrastruktury), chyba mówiąc po młodzieżowemu "nie ogarniają" nad czym pracują.

Kto nie wierzy, zapraszam do czytania ustawy lub chociaż analizy najważniejszych paragrafów:

Duża grafika - tutaj

Projekt ustawy - tutaj po sprawozdaniu komisji

Teoretycznie jest to całkiem logiczne, skoro PIS wyznaje zasadę, że w odległości 10 wysokości od elektrowni wiatrowych wszelkie życie zamiera, krowy przestają nieść mleko a ludzie dostają AIDS i hemoroidy (o czym donoszą niektóre ulotki antywiatrowe), to brawo za konsekwencje! 

Problem w tym, że realnie protestujących w tych okolicach jest przeważnie mniej niż 3% osób, a wiemy to po dziesiątkach konsultacji społecznych, gdzie czasem na 300 zebranych podpisów przychodziło zaledwie 20 osób, z tego ponad połowa była za wiatrakami, donosząc, że podpisy wymuszono przez presję ("podpisuj, bo każdy podpisał").

Na około 600 tzw. "protestów w Polsce" (wystarczy że podeśle maila 1 osoba), około 90% jest w miejscach gdzie NIE ma żadnych elektorwni wiatrowych. Ludzie zostali wystraszeni i opowadają głupoty, tak jak dziś na konsultacjach społecznych, gdzie pewna Pani z Mazur wmawiała, że wiatrak jak zaczyna pracować, to hałasuje jak startujący odrzutowiec. To trochę dziwny odrzutowiec zważywszy że siłownie na prędkościach startowych wiatru (około 4 m/s na gondoli i 2 m/s na dole) eminuje zazwyczaj tylko 25-30 dB w odległości 500 m. Dla porównania, autostrada z 1000 m: 45 dB.

Jak wygląda praca i dźwięki, gdy "startuje" elektrownia wiatrowa? Proszę  zobaczyć - video z pomiarów:

 

Część protestów jest słusznych, ponieważ sami znamy przypadki, gdzie elektrownie wiatrowe o wysokości 150 m lokalizowano poniżej 250 m od domów! Takie lokalizacje odpowiadają za czarny PR dla całej branży, szkoda.

Ale przejdźmy do głównego wątku, ile osób mieszka dziś w obszarze tzw. "10-krotności".


Obecnie mamy (początek 2016 r.) około 5300 MW zanistalowanych w energetyce wiatrowej. Według moich szacunków, daje to ponad 3600 elektrowni wiatrowych. Obszar tzw. 10-krotności wysokości, który ma być określany jako "strefa oddziaływania" z zakazem zabudowy, to dla:

- elektrowni wiatrowej o wyokości 150 m (2MW): prawie 707 ha (czyli 7,07 km2);

- elektrowni wiatrowej o wysokości 200-210 m (3-6 MW): prawie 1400 ha!

Wartości te nieco maleją w parkach wiatrowych i spadają czasem poniżej 200 ha na 1 elektrownię wiatrową. Dobrzym przykładem jest tutaj Park Wiatrowy Dobrzyń (17 EW), gdzie obszar 10 H zajmuje około 26,6 km2, czyli niecałe 160 ha na siłownię.

Według moich wyliczeń, obszar o promieniu 10 wysokości od istniejących już elektrowni wiatrowych wynosi w tej chwili w Polsce około 7000-10000 km2. Średnia gęstość zaludnienia dla obszarów wiejskich to około 80 osób na km2 (powierzchnia terenów wiejskich bez lasów, wód, miast itp. to ok 60% kraju przy ok 15 mln mieszkańców wsi). Gęstość zaludnienia całej Polski to około 123 osoby na km2. Choć elektrownie wiatrowe stawia się w miejscach raczej niezamieszkałych, to jednak w promieniu 1,5 km bywają już całe wsie a nawet miasta! Załóżmy więc do obliczeń gęstość zaludnienia na poziomie ok 40-80 osób na km2.

Policzmy więc:

a) 7000 km2 x 80 osób = 560 tys. osób;

b) 10000 km2 x 40 osób = 400 tys. osób.

Można więc przyjąć, że w obszarze 10 H od istniejącyh już elektrowni wiatrowych mieszka około 500 tys. osób. Co to oznacza? Z każdym miesiącem będzie przybywać lawina wniosków o nowe domy, co skończy się ostatecznie protestami. Życzymy powodzenia. 

No chyba, że PIS faktycznie wierzy, że  NIKT nie chce się budować koło wiatraków. No więc zobaczymy .....

Potwierdzenie moich słów na przykładach:

Duża grafika - tutaj

PS

Niczego tutaj nie zmieni też ewentualny zapis, by zasadę 10 H stosować tylko od nowych elektrowni (tych, które wybudowano po wejściu ustawy). Dlaczego? Ponieważ może dojść do sytuacji, gdy np:

- nie dostaniemy pozwolenia na budowę dla domu położonego 1290 m od "nowej elektrowni" o wysokośći 130 m (bo nie ma 10H), ale dostaniemy już pozwolenie w odległości 1310 m od niej, pomimo że nasz dom będzie np: 500 m od już istniejącej elektrowni, która była wybudowana przed ustawą. Czyli ustawodawca zakazuje nam się budować 1290 m od "nowej elektrowni", ale nie widziałby przeszkód już 500 od "starej elektrowni" i 1310 od "nowej".

To nonsens rzecz jasna, więc zasada 10H z pewnością musi obowiazywać też od "starych". Do tego sprowadza się promowanie skrajnych rozwiązań, których nie ma w żadnym kraju. A wystarczy wprowadzić choćby ten pomysł, o którym już pisaliśmy.

 AKTUALIZACJA 30-03-2016 r.: 

Poniżej przedstawiamy mapę online, z miejscami które są zagrożone zakazem zabudowy. Na mapie NIE ma wszystkich elektrowni wiatrowych. Brakuje wielu najnowszych plus brak większości wiatraków o wysokościach poniżej 100 m. Natomiast są prawdopodobnie prawie wszystkie elektrownie wiatrowe o wysokości powyżej 100 m, które powstały przed 2016 r.

Mapa online - tutaj: http://arcg.is/1MCgOmG


Mimo, że nie są pokazane wszystkie elektrownie wiatrowe, to obszar wykluczeń to już około 5000 km2 na minimum 510 gminach.

 


Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wiatrowa-info
Czas publikacji:
wtorek, 29 marca 2016 20:07

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa