Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpisy otagowane „klimat”

  • wtorek, 15 grudnia 2015
  • wtorek, 20 maja 2014
    • Wiatr w Polsce i na świecie

      O prędkości wiatru pisałem już kilka razy, prostując mit, że w Polsce są słabe warunki wietrzne. Są bardzo dobre, jedne z najlepszych na świecie patrząc na tereny stosunkowo gęsto zaludnione. Lepsze wiatry na terenach lądowych mają tylko obszary o małej liczbie ludności (np: Szkocja). Polecam zresztą wpisy poprzednie na ten temat:

      Tym razem wpis o serwisach, gdzie można śledzić aktualne jaki i archiwalne czy średnie prędkości wiatru.

      Przykład z legendą:

      Jak widać powyżej, można wybrać wiatry na różnych wysokościach:

      - 1000 hPa = około 100 m nad ziemią;

      - 850 hPa = około 1500 m;

      - 700 hPa = około 3000 m

      - 250 hPa = około 10,5 km

      Pomocna grafika pokazująca ciśnienie atmosferyczne na danej wysokości:

      Kalkulator ciśnienia: http://hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hbase/kinetic/barfor.html

       

      Generalnie prędkość wiatru rośnie wraz z wysokością. Jednak jest to bardzo dynamiczne. Jednego dnia najsilniejszy wiatr będzie na 100 m nad ziemią, by innego na 5 km. W Polsce zazwyczaj najsilniejszy wiatr jest na wysokościach 1000-1500 m npm, lub patrząc nieco inaczej, około 500-1000 m nad gruntem. Być może dlatego, średnia prędkość wiatru na Śnieżce (1602 m npm) jest większa niż na najwyższych szczytach tatrzańskich.

      Jednak najsilniejsze wiatry są jeszcze wyżej, powyżej 10 km nad gruntem. Chodzi o prądy strumieniowe na wysokościach 10-12 km o średnich prędkościach około 90 km/h (25 m/s), choć zdarzają się prędkości rzędu 300-400 km/h.

       

      Przykłady pionowego profilu wiatru:

      http://www.nhc.noaa.gov/gifs/JLF_Fig1.jpg

      http://www.stadtentwicklung.berlin.de/umwelt/umweltatlas/ed403_01.htm

      http://www.wind-power-program.com/windestimates.htm

       

      Prędkość wiatru w Polsce (w głębi lądu) na 10 m nad gruntem ocenia się na większości terenów na 3-4 m/s, natomiast na 100-120 m nad gruntem ocenia się już na 6-7 m/s, czyli prawie 2 razy mocniej niż na 10 m. Jak wygląda to na 80 m nad gruntem pokazuje w przybliżeniu poniższa mapa:

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/polska_wiatr_80m.png - duża grafika.

      http://windtrends.meteosimtruewind.com/wind_anomaly_maps.php?zone=EUR

       

      Należy jednak pamiętać, że największy udział wytworzonej energii w turbinach wiatrowych wcale nie pochodzi z wiatrów najczęstszych ("średnich"), tylko tych nieco mocniejszych, co dobrze obrazuje poniższy wykres:

      http://mobjectivist.blogspot.com/2010/04/wind-dispersion-and-renewable-hubbert.html

      To właśnie dlatego większość turbin wiatrowych jest optymalizowana na wiatry 10-13 m/s, pomimo że pracują zazwyczaj w warunkach 5-7 m/s. Błędem jest więc twierdzenie laików (w tym Henryka Wojciechowskiego, przeciwnika wiatraków), że w Polsce są za słabe wiaty. Są wystarczająco dobre, wręcz jedne z najlepszych na lądzie na świecie (analizując tereny gęsto zaludnione)!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 maja 2014 16:32
  • czwartek, 27 czerwca 2013
  • wtorek, 01 stycznia 2013
    • Tylko węgiel?

      Wiele osób chce powrotu do węgla, jako panaceum na wszystkie nasze problemy energetyczne. Wiadomo, mamy go dużo i przez długie lata będzie jeszcze podstawą naszej energetyki. Pomijając to, że i tak od węgla będzie trzeba z czasem odejść, bo za 50-70 lat po prostu się skończy, to jest jeszcze jedna ważna kwestia - powietrze, czyste powietrze.

      Problem jest szczególnie dobrze widoczny wraz z nastaniem zimniejszych dni, najdobitniej zimą, gdy gospodarstwa domowe zaczynają palić na potęgę w piecach. Ale zima ma to do siebie, że często zachodzi zjawisko inwersji temperatur, co powoduje "uwięzienie" spalin, dymu i pyłu nad danym obszarem emisji.

      Doskonale te zjawisko widać na tym zdjęciu:

      Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Inwersja_temperatury

      Dziwna sprawa, że nikt z mieszkańców wsi lub nasi ulubieńcu ze Stopwiatrakom nie walczy z opalaniem węglem i innym dziadostwem. Przecież to koszmarnie wygląda, do tego jest bardzo szkodliwe. Zależy wam na dobrze ludzi? To dlaczego z tym nie walczycie?

      Ten problem znam od podszewki, ponieważ część sąsiadów pali w piecach nie tylko węglem ale i innymi paskudztwami, co widać po kolorze dymu jak i zapachu (a właściwie smrodzie). Niestety walka jest trudna, ponieważ trzeba złapać za rękę, a tak po prostu do domu wejść nie można, nawet z policją (przynajmniej z tego czego się dowiedziałem). Może kochane Stopwiatrakom mi i innym pomoże .... dla dobra dzieci, zdrowia okolicznych mieszkańców? No jak? Może jakaś akcja? Stop-węgiel lub Stop palenia czym popadnie?

      Jak wielkie zmiany może powodować smog obrazują te zdjęcia z Krakowa:

      Źródło i więcej zdjęć: http://tnij.org/smog-krakow

      Aktualną jakość powietrza w Małopolsce można sprawdzić na stronie:

      http://www.malopolska.pl/Obywatel/EKO-prognozaMalopolski/Malopolska/Strony/default.aspx

       

       Zimą umiera ponad 10% osób więcej niż latem. I nie ma to związku z wypadkami samochodowymi, ponieważ zimą ludzie jeżdżą bezpieczniej, jest mniej wypadków śmiertelnych. Jednym z czynników może być właśnie zanieczyszczone powietrze. Nie tylko węgiel, ale także i zanieczyszczenia z naszych samochodów.

      Ciekawy artykuł o wpływie klimatu na zdrowie:

      Zanieczyszczenia tyczą się nie tylko wielkich miast, ale i krajów słabo zaludnionych. Wystarczy, że ruch samochodowy jest spory w miejscach zamieszkania. Oto przykład z pozornie czystej Norwegii:

      "Norweski instytut badan powietrza NILU ostrzegł sportowców astmatyków. NILU wydał oświadczenie: Obecnie panujące zanieczyszczenie powietrza na Holmenkollen spowodowane samochodowymi spalinami przekroczyło bezpieczne normy i może wykazać negatywne efekty zdrowotne. Dlatego osoby cierpiące na astmę przebywające w tych okolicach powinny unikać wszelkiej aktywności fizycznej."

      http://www.rmf24.pl/raport-oslo2011/wiadomosci/news-ms-w-oslo-smog-atakuje-astmatykow,nId,327172

      http://www.flickr.com/photos/oddmoe/4271726754/ - smog nad Oslo, Norwegia.

       

      Oto kilka przykładów, jak zabójczy potrafi być SMOG i inne zanieczyszczenia powietrza.

      1) "Wielki smog londyński utrzymywał się w Londynie od 5 do 9 grudnia 1952 roku i został utworzony z wyemitowanych do atmosfery gazów, pochodzących głównie z kominów mieszkań i fabryk oraz spalin samochodowych. Smog doprowadził do środowiskowej katastrofy oraz śmierci tysięcy Londyńczyków. Większość ofiar wielkiego smogu zmarła na skutek niewydolności płuc oraz hipoksji. Oprócz tego bardzo wysokie stężenie dwutlenku siarki w atmosferze prowadziło do silnych uszkodzeń układu oddechowego oraz trwałego uszkodzenia oskrzeli, które w konsekwencji zebrało śmiertelne żniwo wśród mieszkańców Londynu. 

      Ze względu na fakt, że Londyn jest znany z mgieł, paniki wśród mieszkańców nie odnotowano, jednakże tylko pomiędzy 5 a 9 grudnia naliczono ponad 4 tys. zgonów wywołanych komplikacjami oddechowymi powstałymi w wyniku wdychania smogu. Większość ofiar stanowili ludzie młodzi lub osoby w podeszłym wieku. W ciągu kolejnych tygodni na ostrą niewydolność oddechową zmarło dalsze 8 tys. osób, przez co łączna liczba ofiar wielkiego smogu, według współczesnych badań, wyniosła około 12 tys."

      2) W roku 1930 smog zawisł nad doliną Mozy, powodując śmierć kilkudziesięciu osób w samym tylko mieście Engis i parę tysięcy przypadków ostrych dolegliwości dróg oddechowych.


      3) Przez wiele lat z problemem zanieczyszczenia powietrza zmagało się amerykańskie St. Louis, czego ekstremalnym przykładem był "Czarny Wtorek" (listopad’39). Nad miastem rozpostarł się wtedy smog tak gęsty, że mieszkańcy mieli wspominać datę: "dzień, w którym słońce nie wstało".


      4) Już po II wojnie światowej ofiarą smogu padło hutnicze miasteczko Donora w Pensylwanii. Zmarło tam blisko 20 osób, a tysiące miejscowych miało odczuwać dolegliwości różnego typu jeszcze przez ponad dekadę.


      Źródła:

      http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/miasto-duszone-w-sosie-ostro-kwasnym,1,5327142,wiadomosc.html

      http://en.wikipedia.org/wiki/Great_Smog

      http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/60-lat-temu-wielki-smog-zabil-w-londynie-12-tys-os,5324358,fotoreportaz-mini.html

      http://www.portfolio.mvm.ed.ac.uk/studentwebs/session4/27/greatsmog52.htm

      Trzykrotny wzrost ilości zgonów podczas smogu w Londynie!

      Około 12 tys. osób zmarło z powodu kilkudniowego smogu w Londynie. Dla porównania niemieckie naloty na Londyn kosztowały życie 30 tys. mieszkańców miasta. w ciągu całej wojny.

      Mimo odejścia od węgla na Wyspach, problem nieco zelżał, ale nadal występuje i powoduje kolejne ofiary. Nieco głośniej zrobiło się podczas Igrzysk, choć to namiastka tego, co można tam spotkać zimą:

      http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje/archiwum/2012-07-17/londynski-smog-moze-zaklocic-igrzyska-olimpijczykow-uratuje-deszcz,52038,1,0.html

       

      Kilka zdjęć zanieczyszczonego powietrza nad Zakopanym i w Tatrach:

      Źródło: http://wswojejsztucekazdyjestkrolem.blogspot.com/2012_01_01_archive.html

      Kraków jest też najbrudniejszym miastem w Polsce jeśli idzie o jakość powietrza, zresztą jednym z trzech najbrudniejszych w Europie.

      "Najbrudniejsze powietrze wcale nie jest na Śląsku, a w... Krakowie, gdzie zimą stężenie cząstek stałych osiąga czasem nawet 400 mikrogramów na metr szesc. Obok krajów Beneluksu i północnych Włoch, Kraków to jeden z tzw. trzech brudnych punktów w Unii Europejskiej."

      http://m.trojmiasto.pl/news/Gdansk-najczystsze-powietrze-w-Polsce-n51754.html

       

      Niektórzy widzą ten problem i próbują jakoś z tym walczyć, oto najnowszy przykład z Rybnika (2012 rok):

      "Mieszkańcy Rybnika chcą zmusić urzędników, żeby unijne normy o zanieczyszczeniu powietrza nie były tylko papierowym zapisem. Pozywają ich do sądu. Grupa mieszkańców Rybnika napisała do Ministerstwa Środowiska. Zażądali "usunięcia stanu zagrożenia życia i zdrowia". Powoływali się przy tym na unijną dyrektywę z 2008 roku, która w Polsce miała obowiązywać od czerwca 2010 roku. Dokument jasno określa, że norma średniego dobowego stężenie pyłu zawieszonego to 50 mikrogramów na metr sześcienny z zastrzeżeniem, że nie powinna być przekroczona więcej niż 35 razy w roku. Na podstawie danych ze stacji monitoringu mieszkańcy wyliczyli, że w 2011 roku w Rybniku norma została przekroczona 124 razy, a w tym roku to już 84 razy. W niektóre dni stężenie sięgało nawet prawie 900 mikrogramów na metr sześcienny."

      Cały tekst: 

      http://wyborcza.pl/1,75478,12865836,Rybnik_pozywa_za_smog_nad_miastem.html

       

      Jak się mają do tego wszystkiego wiatraki? Po pierwsze tam gdzie są wiatraki, występowanie inwersji temperatury może być mniejsze, zwłaszcza tam, gdzie są duże parki wiatrowe. Po drugie, więcej energii z wiatru, to mniejsza produkcja z węgla a tym samym czystsze powietrze. Podnosi się co prawda kwestię niezbędnej mocy rezerwowej na wypadek, gdyby przestało wiać, ale te rezerwę podtrzymują głównie elektrownie gazowe i wodne. Reagują one szybciej niż węglowe na nagłe spadki mocy.

      Uwzględniając cały cykl produkcji energii w przeliczeniu na THh (terawatogodzinę, czyli 1000 GWh), energia wiatrowa należy do najbezpieczniejszych rodzajów wytwarzania energii. Równać się może tylko fotowoltaika czy energia jądrowa. Należy dodać w tym miejscu, że i tak większość wypadków przy energii wiatrowej ma miejsce podczas montażu siłowni, jej produkcji czy obsługi serwisowej i tyczy się pracowników a nie okolicznych mieszkańców. Dlatego mieszkańcy nie muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Dziś mamy zainstalowane ponad 2000 MW w Polsce i z tego co mi wiadomo, nie ma żadnego wypadku śmiertelnego wśród okolicznych mieszkańców na przestrzeni wszystkich lat. Zdecydowanie większym niebezpieczeństwem jest ruch samochodowy (około 4000 ofiar rocznie i 40 tys. rannych) czy nawet zalegający śnieg i lód na naszych dachach. Podejrzewam nawet, że siłownie wiatrowe mogą przyczynić się do zwiększania bezpieczeństwa. Chodzi choćby o wyładowania atmosferyczne. Te pioruny, które do tej pory dochodziły do ziemi (domów, drzew), teraz zbiera na siebie turbina wiatrowa. Dlatego okoliczne wsie są bezpieczniejsze. Same turbiny nie powodują, że wyładowań jest więcej, ponieważ nie mają na to wpływu. Ilość wyładowań zależy od chmur i energii tam zgromadzonej. Potwierdzają to moje rozmowy z gospodarzami, którzy wyraźnie mówią, że błyskawice nie dochodzą już do okolicznych drzew i linii napięcia jak kiedyś. Duże wiatraki odległe od zabudowań o ponad 500 m, mogą być więc bezpieczniejsze niż małe przydomowe.

      http://wiatrowa.eu.interia.pl/pliki/bezpieczna_energia_wiatrowa.pdf - PDF do pobrania.

       

      Kopalnie to także zmiany w krajobrazie. Od tysięcy km linii napięcia, które trzeba puścić po kraju, po wielkie dziury w ziemiach.

      Zobacz dużą grafikę: http://c.wrzuta.pl/wi5127/aa1e7262001486145084f556/kopalnie_odkrywkowe.jpg

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/konin_14km_linie.jpg - duża fota. Linie napięcia z elektrowni opalanej węglem brunatnym, zdjęcie 14 km przed Koninem.

      Tuż przed Koninem, mieszkanie pod liniami napięcia. http://wiatrowa.blox.pl/resource/konin_linie_kopalnia.jpg - duże foto.

       

      Czy wiesz że:

      zamontowanie 1 elektrowni wiatrowej o mocy 2 MW powoduje redukcję wydzielania zanieczyszczeń w skali roku wg danych Komisji Energetyki Wspólnoty Europejskiej: 

      • 16 – 30 ton dwutlenku siarki SO2,
      • 16 – 28 ton tlenków azotu NOx,
      • 2350 – 4750 ton dwutlenku węgla CO2,
      • 165 – 300 ton popiołów,

      Czy wiesz że:

      • W latach 2005-2011 dzięki energetyce wiatrowej nie dostało się do atmosfery 600 mln CO2.
      • 6500 MW w energetyce wiatrowej (cel Polski do 2020 roku) to odpowiednik 60 mln drzew (to 6 razy więcej drzew niż w Ojcowskim Parku Narodowym). 
      • Jedna siłownia wiatrowa 3 MW to odpowiednik 28 tys. drzew. Jeden hektar lasu to około 2 tys. drzew. Czyli jedna turbina 3 MW to odpowiednik 14 ha lasu!
      • 1 MWh produkcji elektrowni wiatrowej to zaoszczędzone 0,85 tony dwutlenku węgla względem elektrowni węglowej. Turbina 3 MW z produkcją 9000 MWh w roku to ponad 7500 ton mniej CO2.

      Zobacz więcej ciekawostek na: 

      http://uratujwiatraki.pl

       

      Inne podobne wpisy:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 stycznia 2013 17:04
  • środa, 23 maja 2012
    • Profesor J. Jurkiewicz - kłamstwa i manipulacje

      Kiedy rozpoczynałem studia święcie wierzyłem, że każdy naukowiec zasługuje na szacunek, bo ma ogromną więdzę ... skoro ma tytuł. Ot, taka młodzieńcza naiwność.

      Kiedy skończyłem studia wiedziałem już, że są naukowcy i "naukowcy". Naukowcy wypowiadają się jako eksperci w swoich dziecinach, a "naukowcy" wygłaszają farmazony na wszystkie tematy, tak jak ich poproszą inni lub tak jak im mówią własne poglądy lub interesy.

      Zresztą nie trzeba długo szukać przykładów, by to udowodnić. Doskonałym przykładem są bowiem politycy. Po jednej stronie jest przecież prof. dr hab. Stefan Niesiołowski (biologia) a z drugiej strony Antoni Macierewicz, który był także wykładowcą historii na UJ. A przecież nikt nie patrzy na osiągnięcia naukowe tych osób, skoro wypowiadają się na tematy, w których ekspertami nie są. Posługiwanie się więc tytułem naukowym z innej dziedziny, by wesprzeć swój autorytet w innej dziedzinie jest zwykłą obłudą i manipulacją. I tak właśnie działają przeciwnicy energii wiatrowej. Wyszukują osoby z tytułami przeciwne tej energii, po czym dodają te nazwiska do swoich opracowań. Mimo, że żadna z tych osób nie robiła badań na temat wiatraków.

      Niestety do tej drugiej grupy "naukowców" (czyli zwykły pseudo naukowiec) należy pan Profesor Jerzy Jurkiewicz - nowa medialna "gwiazda" StopWiatrakom. No bo jak można nazwać kogoś naukowcem, skoro podaje nieprawdę i manipulację w prawie każdym zdaniu? Może i jest dobrym lekarzem, ale o nauce i elektrowniach wiatrowych nie ma bladego pojęcia. Tak to jest, jak ktoś wypowiada się w tematach, w których NIE jest specjalistą.

      No bo jak lekarz może być specjalistą w dziedzinie fundamentów i jeszcze się kłóci z projektantami fundamentów?

      Jak może być specjalistą od hałasu i kłócić się z osobami, które hałasem się zajmują i badają całe życie?

      Weźmy pierwsze lepsze stwierdzenie:

      http://www.youtube.com/watch?v=qoXY3zCwuhg#t=36m43s

      36min:43sek - według niego wiatrak 2MW ma fundament 500 m2 i 9 m głębokości, czyli sześcian o wymiarach: 22,5 x 22,5 x 9 = 4556 m3.

      A ile ma faktycznie 95% fundamentów wiatraków 2MW? Jest to około 260 m2 i głębokość średnia 2 m. Czyli 16 x 16 x 2 = 512 m3.

      Według Jurkiewicza (bo wg mnie nie zasługuje na tytuł profesora), przeciętny fundament ma kubaturę 4558 m3, tymczasem realnie ma około 512 m3. Czyli 9 razy mniej!

      Dlaczego Pan kłamie i manipuluje panie Jerzy Jurkiewicz, Profesorze Jurkiewicz? Jak Pan będzie się teraz bronił? Że podawał jakiś wyjątek? Na tym polega manipulacja, że szuka się jakiegoś wyjątku i przedstawia jako normę. A prawda jest zupełnie inna, zobaczmy ją na przykładzie fundamentów turbin 2MW:

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/fundament16m.jpg - czy to jest 9m głębokości panie Jurkiewicz.

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/fundament17m.JPG - czy to jest 9m głębokości panie Jurkiewicz?

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/fundament_wiatraki.jpg - czy to jest 9m głębokości panie Jurkiewicz?

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/fundament_wiatrak1.jpg - czy to jest 9m głębokości panie Jurkiewicz?

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/fundament_wiatrak2.jpg (fundament o wysokości człowieka, patrz prawy dolny róg)

      A poniżej inne fundamenty, turbin raczej nieco mniejszych niż 2 MW:

      http://inwest-bud.org.pl/data/images/wrzesnia_fundament_pod_elektrownie_wiatrowa_-_nadzor_bud.jpg

      http://www.csm-gdynia.pl/w,6,galeria.html#

       

      Inny poziom wywodów Jerzego Jurkiewicza jest równie mizerny i kłamliwy. Do tego totalnie nielogiczny. Przestrzega przed infradźwiękami, mimo że na sali był specjalista, który mu to wszystko tłumaczył, że te od wiatraków są bezpieczne bo na niskim poziomie. Do tego, wyraźnie powiedziane, że samochody wytwarzają wyższy poziom infradźwięków. Dlaczego w swoim absurdalnym myśleniu Pan Jurkiewicz nie żąda również  3 km strefy bezpieczeństwa od dróg i samochodów? Do innych wygłaszanych bzdur odniosę się w kolejnych wpisach, część zresztą już wyjaśniałem wcześniej (choćby infradźwięki).

      Zresztą całe te video to parada kłamstwa za manipulacją. Począwszy od Pana senatora Bogdana Pęka:

      http://www.youtube.com/watch?v=qoXY3zCwuhg#t=5m48s

      "jedno pierdnięcie wulkanu powoduje większą emisję CO2 (niż cała ludzkość)" - oto mądrość Pana Pęka. Cała jego wypowiedź to podobne bzdury. Bo ponownie zobaczmy ... jaka jest prawda:

      - wulkany emitują 0,242 mld ton na rok (242 miliony ton);

      - ludzie emitują 29 mld ton na rok. 

      http://www.skepticalscience.com/arg_emisje-wulkaniczne.htm

      A więc ludzkość (w tym głównie spalane przez nas paliwa kopalne) emituje około 100 RAZY WIĘCEJ  CO2 w ciągu roku niż wszystkie wulkany świata w ciągu roku! Skąd ten mit, tak często przytaczany błąd? Ano z tego, że przeciwnicy globalnego ocieplenia (i wiatraków) mylą po prostu 2 liczby. Zazwyczaj na stronach źródłowych są podawane liczby: wulkany 242 mln ton, ludzkość 29 mld ton. Nie zauważają, że przy wulkanach są miliony (mln) a przy ludzkości mld (miliardy). Kłania się czytanie ze zrozumieniem, albo po prostu braki w inteligencji?

      Tak proszę Państwa, taki jest żenujący poziom wiedzy u niektórych, takie bzdury padają w senacie i opracowaniach przeciwników energii odnawialnej. O innych bzdurach w kolejnych wpisach, bo tyle tego było, że nie można wszystkiego skomentować od razu.

      Więcej linków o CO2:

      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/04/Wulkany-i-CO2.html

      http://dlaklimatu.pl/Czy-wulkany-emituja-wiecej-CO2-niz

      ps. dzięki ludziom, obecny poziom CO2 jest najwyższy od ponad 800 tys. lat! Wyższy niż w ostatnich kilku okresach ochłodzeń i ociepleń:

       

      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/03/Przemyslowe-emisje-CO2.html

      Co śmieszniejsze, przeciwnicy energii wiatrowej (Stopwiatrakom itp.) powołują się na opracowanie redagowane między innymi przez Henryka Wojciechowskiego, w którym przywołują opracowanie geologów PANu z Wrocławia. W opracowaniu tym pada stwierdzenie, że w ostatnich 400 tys. lat były wyższe poziomy CO2 w atmosferze. Jest  nieprawdą, bo obecnie mamy do czynienia z najwyższym poziomem od ponad 800 tys. lat. To pokazuje, jak ludzie z tytułami naukowymi (bo nie nazwę ich naukowcami) potrafią się SKOMPROMITOWAĆ. Więcej o tej kompromitacji naukowców związanych z negowaniem globalnego ocieplenia w artykule:

      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/02/Ignorancja-Komitetu-Nauk-Geologicznych-PAN.html

      http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01rODiA_DpcqIupQfEcFYOJF2OVwZnQjNM6Ksgae.jpg - duża grafika

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Profesor J. Jurkiewicz - kłamstwa i manipulacje”
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      środa, 23 maja 2012 02:15
  • piątek, 11 maja 2012
    • Klimat - wpływ wiatraków na temperaturę

      W ostatnich dniach internet obiegła informacja, że wiatraki mogą powodować zmiany klimatyczne. Niusa podała między innymi Wirtualna Polska:

      http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Tego-o-wiatrakach-nie-wiedzieliscie-Naukowcy-odkryli-ze,wid,14454696,wiadomosc.html?ticaid=1e6d8

      "Naukowcy doszli do tych wniosków, badając farmy wiatrowe w środkowym Teksasie. Znajduje się tam sześć z dziesięciu największych tego typu obiektów na świecie. Badacze z University of New York zbadali obszary przylegające do tych farm i odkryli, że w ciągu dekady średnia temperatura wzrosła tam o 0,72 stopnie Celsjusza. "

      Od razu na ten tekst rzuciło się radośnie StopWiatrakom:

      http://stopwiatrakom.eu/wts/index.php?option=com_content&view=article&id=855:kolejna-ciema-wiatrakowcow-obalona&catid=1:latest-news&Itemid=50

      "Tam gdzie wiatraki temperatura wzrasta." - radośnie ogłaszają.

       

      To, że duże media jak Wirtualna Polska jest nastawiona na chwytliwe tytuły to wie już każdy. To, że szykują szybkie pseudo artykuły by zaszokować też wiemy, oglądalność musi być. To, że potem ta informacja jest powtarzana przez inne strony i staje się "faktem medialnym", też wiemy. Powtórzone 1000 razy kłamstwo staje się po pewnym okresie prawdą według innych. Jednak to, że strona która zajmuje się wiatrakami, powtarza te bzdury bezmyślnie ..... by dziwiło, gdyby nie fakt, że to Stop Wiatrakom - a więc serwis, który opiera się tylko o kłamstwa, manipulacje i niewiedzę. 

      Ten artykuł dokładnie pokazuje, jak nierzetelne jest podejście StopWiatrakom. Dlaczego? Bo zobaczmy jak jest naprawdę. Oto źródło tego newsa:

      http://www.foxnews.com/scitech/2012/04/30/wind-farms-are-warming-earth-researchers-say/

      No i co tam możemy wyczytać:

      - "farmy wiatrowe faktycznie ocieplają powierzchnię ziemi pod nimi w nocy"


      - "Analitycy twierdzą, że energetyka wiatrowa jest dobrym uzupełnieniem energii słonecznej, gdyż wiatry często wieją silniej w nocy, podczas energia słoneczna jest dostępna tylko w godzinach dziennych. Ale Zhou i jego koledzy stwierdzili, że zawirowania za łopatami turbin wiatrowych wzbudzają warstwy chłodniejszego powietrza, które zwykle osiada na ziemi w nocy, i miesza się w ciepłym powietrzu, które jest na wierzchu."

      - "Zhou ostrzegł, że jego badaniu wykorzystano dane satelitarne, które mogą mieć błędy z chmur"

      Jakie z tego płyną wnioski? Czy aby takie, jak podają media nastawione na sensację (wp.pl) oraz tak kłamliwe jak StopWiatrakom - że grozi to zmianą temperatury powietrza i przyczyni się do globalnego ocieplenia?

      Nie, nie ociepla atmosfery, artykuł mówi wyraźnie, że:

      1) duże farmy wiatrowe (setki wiatraków koło siebie) mogą podnieść temp. o 0,7*C powierzchni GRUNTU (ziemi) i to tylko w nocy. Tak proszę pana ze StopWiatrakom i WP, powierzchni gruntu (ewentualnie warstwy tuż przy gruncie), a nie warstwy atmosfery, która rozciąga się na wiele km w pionie.

      2) po drugie, miesza powietrze ciepłe z zimnym, a więc podnosi przy gruncie, a obniża na wysokości łopat. Temperatura atmosferyczna (energia w powietrzu) jest BEZ ZMIAN!

      A więc podsumujmy, nie następuje lokalna ani tym bardziej globalna zmiana temperatury z powodu wiatraków. Powietrze jest tylko mieszane. Mieszanie nie oznacza ocieplenia. Dokładnie takie same zjawisko jest w przypadku lasu. W dzień w lesie jest chłodniej niż na polu, zaś w nocy cieplej. Innymi słowy, wiatraki łagodzą klimat, temperatury skrajne przy gruncie są mniejsze. To może być tylko z korzyścią dla rolników w klimacie Polski,gdyż oznacza to:

      - mniejsze przymrozki w nocy i rano;

      - minimalnie niższe temperatury przy gruncie w upalne dni.

      A więc same korzyści dla rolnika.

      Dlaczego tak się dzieje? Otóż temperatury przy gruncie mają większe amplitudy niż temperatura wyżej. Jest to całkowicie normalne zjawisko. Dlatego też mówimy, że zdarzają się przygruntowe przymrozki, mimo że temperatura wyżej może być na plusie. Wielka ilość elektrowni wiatrowych może wymieszać nieco lokalne powietrze i wtedy dochodzi do sytuacji gdy:

      W DZIEŃ:

      - nieco chłodniejsze powietrze z góry trafia nieco niżej (minimalne obniżenie temperatur przy gruncie), zaś cieplejsze podgrzane przez grunt trafia wyżej;

      W NOCY:

      - nieco cieplejsze powietrze z góry, trafia niżej (możliwe podwyższenie temperatur przy gruncie), zaś zimniejsze powietrze przygruntowe trafia wyżej.

      Średnia temperatura jest bez zmian, gdyż następuje tylko wymieszanie powietrza, a nie trwała jego zmiana. Dlatego twierdzenie, że wiatraki mogą przyczyniać się do globalnego ocieplenia pokazuje tylko stopień NIEWIEDZY I BEZMYŚLNEGO powielania zasłyszanych bzdur. I tak oto, z korzystnego w sumie zjawiska (zwłaszcza dla rolników w naszym klimacie), StopWiatrakom zrobił wadę. Absurd, głupota, niewiedza czy manipulacja?

      Na koniec grafika, która obrazuje to o czym pisałem, bo czasem 1 rysunek mówi więcej niż 1000 słów:


      Duża grafika:

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/windturbin_temperatura_klimat.png

      Rozkład prędkości wiatru za łopatami elektrowni.

       

      PS. i na koniec jeszcze taka ciekawostka. Nawet gdyby elektrownie wiatrowe podnosiły lokalnie temperaturę powietrza o te 0,7*C, to tereny farm wiatrowych zajmują nie więcej jak 0,5% powierzchni kraju. Co to oznacza dla klimatu globalnego? Policzmy:

      - na 0,5% obszaru wzrasta o 0,7*C, co w przeliczaniu na cały kraj (100%) daje nam 0,0035*C

      Czyli średnia temperatura Polski wzrosła by z np:  8,2*C na 8,2035 *C - czyli praktycznie WCALE. Wartość praktycznie niemierzalna. Ktoś jeszcze ma wątpliwości jaki poziom merytoryczny ma Stop Wiatrakom?


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      piątek, 11 maja 2012 10:51

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa