Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpisy otagowane „krajobraz”

  • czwartek, 22 listopada 2012
    • Wiatraki i Grunwald - czyli bitwa o krajobraz

      Niestety znowu wpis o serwisie Stopwiatraki i chyba Kochajmy Mazury. 

      Wszystko idzie o kolejną manipulację, czyli taki oto obraz:

      Bardzo fajna manipulacja? Raczej bardzo prostacka i właściwie nie trzeba tutaj nic więcej dodawać, bo absurd tej manipulacji jest aż nadto widoczny. I tutaj mógłbym temat skończyć, bo wykonanie tak prymitywnej manipulacji jest już samo w sobie porażką, ale pociągnę ten temat.

      Dlaczego? Ano dlatego .... że Matejko umieścił wiatraki na obrazie !!! Czego przeciwnicy nie widzą, bo tak "interesują" się sztuką, czyli wcale.

      Gdzie są te wiatraki? Popatrzmy: 

      Duży obraz: http://wiatrowa.blox.pl/resource/grunwald_wiatraki.jpg

      Obraz bez zbliżenia: http://www.mt.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/zd_1.jpg

       

      Jak widać, Matejko i inni malarze wcale nie bali się wiatraków, nie przeszkadzały im one, nawet uznawali, że są godne pokazania. Dlaczego dziś walczy się z wiatrakami? Bo obecne wiatraki (elektrownie wiatrowe) są nowe? W tamtych czasach te wiatraki też były NOWE! Nikt raczej się w muzea wtedy nie bawił. Jak coś nie służyło, to było niszczone. Więc i wtedy te wiatraki były nowe. Takie były czasy i się nikt tego nie wstydził. Dziś mamy XXI wiek i wiatraki wyglądają inaczej, bo czasy też się zmieniły. Czy to powód do wstydu że są? Absurd. Równie dobrze można by się wstydzić na polach słupów i linii średniego i wysokiego napięcia czy kominów i wież GSM. Czy ktoś chce rozwalać te słupy, wieże?

      Czy wiatraki gdzieś daleko w tle mogą przeszkadzać, bo nie są naturalnym widokiem? A przepraszam, a czy to na środku pola grunwaldzkiego jest naturalne?

      http://www.nid.pl/UserFiles/Image/Pomniki%20Historii/Grunwald/6.JPG

       

      Burzmy więc drogi, słupy napięcia, kominy i wieże GSM .... bo "za Grunwaldu" w 1410 roku tego nie było!

       

      Czym różnią się takie postulaty od tych, które głoszą radykali islamiści, by niszczyć wszystko to, co się im nie podoba? Nie podoba się to niszczymy lub zakazujemy ... ot tak. Mi i wielu innym nie podoba się zabudowa 80% domów na wsiach: 

      Burzymy, zakazujemy?

      http://www.archirama.pl/artykul/galeria/underconstructed-niedokonczony-raj%2C33/33/227/

      Więcej szkaradztwa:

      http://wiatrowa.blox.pl/2012/05/NIE-lad-przestrzenny-czyli-moge-sie-wybudowac.html

       

      I co .... wyburzamy 80% wsi lub domów na wsi? Przecież jadąc przez Polskę, mijamy takich brzydkich domów, szpecących Polskę w ilości 1-2 miliony. Ktoś myśli, że obcokrajowiec zapamięta wiatraki z Polski, które niby szpecą krajobraz? Nie, oni to mają u siebie i nie zwracają już na to uwagi, tak jak nie zwraca się już uwagi na wieże GSM czy słupy napięcia. Oni zwrócą uwagę na nasze szkaradne "kostki pospolite" czyli domki jakie stawiano masowo i czasem jeszcze się na to decydują niektórzy, zwłaszcza na wsi. Rozmawiałem już z wieloma osobami z innych państw, które właśnie na to zwracają uwagę jadąc przez Polskę. Na te "kostki budowlane", szare, bez tynku, niezadbane - że to bardzo przygnębiający widok. Ludzie nie potrafią ogarnąć własnego podwórka, a szpeci im jakiś wiatrak, jak by nie było symbol nowoczesności i zmian.

      http://wrzask.blog.polityka.pl/wp-content/uploads/2012/03/Rybotycze_PGR-1024x768.jpg

      Ok, wierzę, że nowoczesne wiatraki nie wszystkim muszą się podobać. Choć badania pokazują, że podobają się większości. Ale jeżeli ktoś ma pomysły, że należy je rozebrać lub zakazać, bo nie podobają się np: 20% osób .... to może rozbierzmy 70% domów na wsiach?

      Po co ta obłuda i wymyślanie argumentów na siłę? Te żenujące fotomontaże. Mamy XXI wiek, czasy się zmieniają. Wiadomo, że nowe zawsze budzi kontrowersje, a po 10-20 latach nikt już o tym nie pamięta.

       

      PS. ciekawy tekst  o historii wiatraków napisała swego czasu Fundacja Zielone Płuca Polski (Białystok 2011):

      "Wiatraki wpisane były od wieków w krajobraz wiejski, w sylwetach miast historycznych konkurowały z wieżami kościelnymi. Były czytelnym z dużej odległości symbolem europejskiej cywilizacji. Malarze niejednokrotnie umieszczali je jako element wtopiony w krajobraz (na przykład Pieter Bruegel starszy Droga krzyżowa z 1564 roku, Jacob van Ruisdael Claude Monet, Pole tulipanów z wiatrakiem z 1886 roku). Wiatraki nie zostały jednak wynalezione w Europie. Wynalezienie przypisywane jest Persom (w II wieku p.n.e.). Wybitny matematyk i konstruktor -Heronz Aleksandrii– żyjący na początku naszej ery, opracował model instrumentu muzycznego przypominający organy z dmuchawą napędzaną wiatrakiem. Podawane są również inne informacje o pochodzeniu wiatraków;siłę wiatru miano wykorzystywać już w IV wieku p.n.e. w Indiachdo mielenia zboża i pompowania wody. Wiatraki pojawiły się w średniowiecznej Europie znacznie później. Pierwsze wzmianki w kronikach mówią o wiatrakach w Anglii w XI lub XII wieku, są też inne informacje mówiące o wiatrakach w Niemczech z około 1190 roku, pojawiających się tam za sprawą Krzyżowców, którzy podpatrzyli to rozwiązanie techniczne w Syrii. Pierwsze wiatraki służyły głównie do mielenia zboża;w pierwszej połowie XIV wieku na terenie obecnej Holandii zaczęto używać wiatraków do osuszania polderów w delcie Renu. W późniejszych latach pojawiły się wiatraki tartaczne, inne mieliły i mieszały pigmenty,rozdrabniały skały na kruszywa, plotły sznury konopne, wyciskały olej, mieliły tytoń, drewno na papier, zboża, kakao, kawę lub gorczycę na musztardę. W Stanach Zjednoczonych Ameryki na masową skalę stosowano od 2 połowy XIX wieku tak zwane wiatraki Franklina dopompowania wody ze studni. Wykorzystanie wiatraków do produkcji energii elektrycznej zostało odnotowane w 1887 roku w Szkocji, gdzie naukowiec James Blyth oświetlał swój letni dom w Marykik za pomocą energii pochodzącej z wiatraka. Wykorzystanie siły wiatru do napędzania generatorów elektrycznych rozwijało się coraz szybciej.

      Brytyjska firma John Brown & Company w 1951 roku zapoczątkowała produkcję turbin wiatrowych, których techniczną kontynuacją są współcześnie budowane siłownie wiatrowe. W czasie, gdy powstawała pierwsza nowoczesna turbina w Wielkiej Brytanii, w Polsce Ludowej zapadały decyzje o likwidacji wiatraków,tych tradycyjnych służących głównie do mielenia mąki. Decyzja miała charakter wyłącznie polityczny. Niszczenie wiatraków dawało kontrolę nad produkcją mąki i było ciosem wymierzonym w drobnych przedsiębiorców, jakimi byli młynarze. Generalnie z naszego polskiego krajobrazu większość z tradycyjnych wiatraków zniknęła do lat 70. ubiegłego wieku. W pierwszej fazie niszczenia wiatraków okaleczano je, odcinając skrzydła,ocalały jedynie nieliczne, które potem trafiły do parków etnograficznych. Obecnie w krajobrazie wiejskim są niezwykle rzadkie jako obiektyw formie in situ. W skupionej zabudowie miejskiej praktycznie się ichnie spotyka. Na terenie ZPP, poza tzw. skansenami, jest ich niespełna 20.Przed brutalną akcją niszczenia wiatraków ich liczba tylko w okolicach Suwałk była podobna. Brak szczegółowych danych nie pozwala precyzyjnie określić ich ilości na terenie ZPP w latach pięćdziesiątych XX wieku,ale było ich zapewne więcej niż 200. W województwie warmińsko-mazurskim zabytkowe wiatraki znajdują się w miejscowościach: Bęsia, Łąkorz,Olsztynek, Ryn, Stara Różanka, Sterławki Wielkie Grądzkie. Wiatraki zabytkowe zbyt późno zaczęto ratować, dlatego też obecnie podejmowane są akcje, aby chronić ostatnie istniejące. W województwie podlaskim wiatrak ze Studzianek został uznany za najlepiej zachowany zabytek w województwie podlaskim w 2007. Nastąpiło więc zjawisko przerwania percepcji wiatraków w krajobrazie. W Europie Zachodniej wiatraki były obecne i są w krajobrazie, a obok nich pojawiły się wiatraki kolejnych generacji. Zostały w pewnym stopniu naturalnie akceptowane, chociaż w krajach takich jak na przykład Dania, wiodących na polu energetyki wykorzystującej siłownie wiatrowe, problem lokalizacji w krajobrazie kulturowym został dostrzeżony. Powstało szereg wytycznych i poradników już na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, jednak największe obiekty już od 10 lat są lokalizowane w morzu, aby ograniczyć ich wizualne oddziaływanie na krajobraz „lądowy”."

       

      - szkoda tylko, że wnioski wyciąga takie, że należy je zakazać wszędzie tam, gdzie się komuś nie podobają (uznaniowo). Nikt nie stawia wiatraków w parkach narodowych czy rezerwatach i innych obszarach chronionych (obszary chronione i lasy to ponad 50% powierzchni kraju). Po co wymyślać inne strefy ograniczeń, skoro miejsc pod lokalizację elektrowni wiatrowych w Polsce oddalonych o ponad 500 m od budynków, to obszar około 1% powierzchni kraju! Dlaczego chce się ten 1% jeszcze ograniczać? Dzisiejsze wiatraki są wyższe niż kiedyś, ale jednocześnie jest ich mniej. W Polsce w XIX wieku było prawie 20 000 wiatraków! Było ich więcej i stały bliżej wsi czy miasteczek, a więc na horyzoncie wydawały się równie wysokie dla mieszkańców wsi jak te dzisiejsze. Poza tym, należy pamiętać, że wszelkie obiekty budowlane są dziś wyższe niż kiedyś (mamy kominy, wieże, słupy czy wysokie budynki). Jadąc samochodem mijamy tysiące kilometrów linii średniego napięcia, często biegnące tuż przy drodze. Trudno dziś o naturalny krajobraz. Poza tym, nikt nie mówi, że wiatraki będą stały tysiące lat. Być może za 20-50 lat nie będą już potrzebne. Póki co są, więc raczej pozostaje kwestia przyzwyczajenia.

       

      Wiatraki w sztuce, linki:

      http://www.wiatrak.nl/13182/wiatraki-solne

      http://wiatrowa.blox.pl/2012/06/Wiatraki-od-setek-lat-z-nami.html

      http://wiatrowa.blox.pl/2012/04/Wiatraki-czy-sa-czyms-nowym.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wiatraki i Grunwald - czyli bitwa o krajobraz”
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 listopada 2012 10:35
  • środa, 15 sierpnia 2012
    • "Szpecenie krajobrazu" - przykłady manipulacji

      Ostatnio wpadł mi w ręce skan artykułu z Gazety Pomorskiej (wydanie z 27 lipca 2012 r.), gdzie pojawił się artykuł pod tytułem "Nie chcą patrzeć na wiatraki". 

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/artykul_ino.jpg - duża grafika

       

      Już sam tytuł sugeruje poziom artykułu i podejście do tematu. No bo kto nie chce patrzeć? Wszyscy nie chcą patrzeć? Robili badania? A może nie chce patrzeć 5 osób lub jedna i to ona wysłała skargę do gazety i tak powstał artykuł? A może lokalni politycy starają się coś ugrać? Znalazło się kilku niezadowolonych (nie wierzę, że więcej osób napisało do gazety) a tymczasem w Inowrocławiu mieszka około 77 TYSIĘCY osób. Jakoś masowych protestów nie ma, oprócz listu czytelnika.

      Do czego piję? Ano do tego, że odezwał się do nas mieszkaniec Inowrocławia, który temat zgłębił bardziej ... ponieważ mieszka przy tych wiatrakach ze wspomnianego artykułu, co więcej mieszka w najbliższym bloku od tych wiatraków. Przy okazji zapraszam do pisania do nas, najciekawsze teksty czy polemiki zostaną zamieszczone na łamach bloga.

      Ale przejdźmy do rzeczy, na czym polega manipulacja tego artykułu i wielu podobnych?

      Po pierwsze nieprawdą jest, że mieszkańcy są tam przeciwni i protestują przeciw wiatrakom. Fakt, niezadowolonych znajdzie się zawsze i w każdej sprawie. Ale czy to upoważnia do takich uogólnień? Prawda jest taka, że praktycznie nikt tam się tym nie interesuje, co najwyżej jest zaciekawiony nowym widokiem a nawet pozytywnie nastawiony. Kto jest przeciwny i wytacza armaty manipulacji? Proponuję artykuł na lokalnym portalu:

      http://www.ino-online.pl/n.php?wiadomosc=15246&nr=1

      

      A więc jak zwykle mamy lokalną grupę interesu, która stara się coś ugrać wśród niezadowolonych, bo takich się zawsze znajdzie, co racja to racja, wszak to Polska, kraj ludzi niezadowolonych ze wszystkiego. I dlaczego mnie to nie dziwi, że to politycy spod znaku PIS i okolice?

      Po drugie, teraz przejdźmy do sedna manipulacji - a więc tzw. "szpecenia krajobrazu" podnoszonego przez przeciwnika wiatraków - Pana Ryszarda. Dla podkreślenia szpecenia krajobrazu wykonano zdjęcie do gazety, gdzie wiatraki stoją koło bloków i są prawie tak samo wysokie jak blok. SZKODA TYLKO, że pan robiący zdjęcia do artykułu z Gazety Pomorskiej nie dał tego zdjęcia poniżej, zrobionego praktycznie z tego samego miejsca!!!!

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino1.jpg - duże zdjęcie.

      Tak, to jest ten sam blok ze zdjęcia z artykułu z pierwszej grafiki od góry w moim wpisie. Jak widać, kominy są nawet wyższe wizualnie od bloków .... ale dziwnym trafem w artykule z gazety i Pan Ryszard NIC o nich nie wspominają? Ciekawe dlaczego, niewygodna prawda, obłuda, zapominalstwo? A może te kominy są ładne i nie warto wspominać? A może po prostu wszyscy do nich przywykli?

      Zarówno zdjęcie z artykułu jest manipulacją jak i te moje powyżej, ponieważ są to tylko WYCINKI rzeczywistości, jaką widzą tam ludzie - czyli każdy wybiera do zdjęcia co ma pasuje i podpiera tym swoja tezę. Obiektywne postrzeganie jest jednak inne. Ludzkie oczy potrafią dostrzegać obraz z prawie 180 stopni, dokładny obraz na jakim potrafimy się skoncentrować jest nieco mniejszy. To czy to jest 90 czy 120 stopni, to już kwestia podejścia. Natomiast z cała pewnością można powiedzieć, że zdjęcie nie będzie zmanipulowane, jeśli będzie przedstawiało jak największy wycinek, czyli zdjęcie panoramiczne. Pojedyncze zdjęcie przedstawia kąt zazwyczaj 60-75 stopni, a zdjęcia z użyciem zoomu nawet poniżej 10 stopni. Dlatego, jeśli chcemy pokazać minimum 120 stopni, to musi to być zdjęcie panoramiczne lub łączone. I takie zdjęcie tej okolicy przedstawia to poniżej:

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino2.jpg - duża fota.

      Wyraźnie widać, że kominy są dużo wyższe i dominują nad okolicą. Kominy mają około 150m wysokości, zaś elektrownie wiatrowe łącznie ze śmigłem około 100m (w tym maszt około 70m, łopata niecałe 30m). Dlaczego takie zdjęcie nie znalazło się w gazecie? PONIEWAŻ NIE BYŁOBY WIDAĆ WIATRAKÓW. A przecież autor i Pan Ryszard stawia tezę, że szpecą. Więc tak wykadrowali zdjęcie, że pokazali tylko to co chcieli. Łot taka zagrywka na głupich. Ludzkie oko jednak nie wybiera małego fragmentu, postrzega całościowo otoczenie.

      A poniżej przesłane do nas zdjęcia przedstawiające te okolice z wielu stron, w tym z powietrza!

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino3.jpg - duża fota.

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino4.jpg - duża fota.

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino5.jpg - duża fota.

       

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino6.jpg - duża fota.

      Z 2-3 km są już praktycznie niewidoczne, trzeba się wpatrywać lub wiedzieć gdzie są, by je wypatrzeć, zwłaszcza na zdjęciach.

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino7.jpg - duża fota.

      Większość Polaków w badaniach opinii publicznej wyrażała pozytywne nastawienie do energii wiatrowej i dobrze je osądzała. Trzeba być bardzo złośliwym, by twierdzić, że ładniejszym obrazkiem są tysiące linii i słupów wysokiego czy średniego napięcia lub zakłady przemysłowe niż wiatraki.

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/ino8.jpg - duża fota.

      I na koniec (powyżej) fotografia wykonana z nowej części Parku Solankowego w Inowrocławiu - tuż obok największej atrakcji turystycznej miasta, czyli niedaleko tężni. Czy widać wiatraki z "Solanek"? Widać ... ale widać też 2 wyższe i bardziej wyraziste szpetne kominy (zwłaszcza w nocy kominy świecą się kilkunastoma światełkami). Czy komuś kominy tam przeszkadzają? Chyba nie, dlaczego by miały więc przeszkadzać wiatraki? Bo są nowe? To chyba jedyny powód, bo na pewno są ładniejsze i ledwo widoczne z tego punktu.

      A przy okazji, jeśli już mowa o Solnakach i Inowrocłaiu, to zapraszamy do sprawdzenia samemu okolic wiatraków i odwiedzenia tężni:

      http://www.inowroclaw.info.pl/teznie/

      http://www.inowroclaw.pl/strona-23-Turysto___zobacz_zwiedz_Teznia_solankowa_.html

      http://www.ino-online.pl/n.php?wiadomosc=15833&nr=1

      ps. Około 900m od tężni w Inowrocławiu stoją 2 wiatraki, co dobrze widać z pobliskiego wału kolejowego. Przeciwnicy wiatraków jednak nie muszą się obawiać szumu wiatraków ... ponieważ go nie słychać. Pobliskie tory i ruch samochodowy jest dużo głośniejszy, ciekawe dlaczego nikt nie protestuje przeciwko temu :D No tak, manipulacja polega na tym, że wybiera się argumenty wybiórczo. W powyższym artykule, starałem się zaś przedstawić sprawę obiektywnie, zdjęcia wiatraków o jakich mowa w artykule mają Państwo z każdej strony. Dobrze widać, że szpetnych miejsc w okolicy jest wiele:

      - linie wysokiego i średniego napięcia a nawet linie PKP;

      - wysypisko śmieci oraz wały zakładu Soda;

      - oczyszczalnia ścieków;

      - 2 kominy około 150 m.

      Do tego się już mieszkańcy przyzwyczaili, bo wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Polecam też wcześniejszy wpis mówiący między innymi o krajobrazie i przestrzeni publicznej:

      http://wiatrowa.blox.pl/2012/05/NIE-lad-przestrzenny-czyli-moge-sie-wybudowac.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      środa, 15 sierpnia 2012 02:54
  • czwartek, 23 lutego 2012

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa