Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpisy otagowane „akustyka”

  • środa, 15 czerwca 2016
    • Odległości siłowni wiatrowych od zabudowy. Zasada 10H vs 4H

      Ustawa antywiatrakowa jest już przesądzona. Sejm i senat przegłosował ustawę, został już tylko Prezydent. Wydarzenia na bieżąco śledzimy na profilu Facebooka:

      W skrócie, podatki od siłowni rosną razy 4, odległość siłowni od stref zabudowy to 10 wysokości całkowitej siłowni do rotora (czyli prawie 10,5 H do osi). Innymi słowy, koniec nowoczesnej i wydajnej energetyki wiatrowej w kraju.

      Dlaczego? Przeciętna odległość dzisiejszych dużych siłowni to ok 550 m od zabudowy, dla małych turbin jest to jeszcze mniej (ok 300-400 m). A to oznacza, że połowa elektrowni wiatrowych w Polsce stoi bliżej niż 4 H licząc zabudowa-oś siłowni (lub ok 3,5 H do rotora). Czyli wprowadzając już zasadę 4 H, połowa siłowni nie spełnia tego warunku. I gdy przyjdzie ich kres pracy, w to miejsce nie postawi się już żadnej siłowni o podobnych rozmiarach. Czyli za kilka lat, mocy OZE z wiatru będzie ubywać, a cel OZE dla Polski będzie raczej tylko wzrastać.

      Ustawa narusza aż 7 zasad konstytucyjnych:

      1. zasadę proporcjonalności w ograniczaniu wolności działalności gospodarczej i ochrony prawa własności (art. 22 i 64 Konstytucji),
      2. zasadę poprawnej legislacji w zakresie danin publicznych oraz zasadę równości i sprawiedliwości podatkowej (art. 2 i 217 Konstytucji),
      3. obowiązek władz publicznych wspierania działań obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska (art. 74 Konstytucji),
      4. zasadę proporcjonalności (art. 31 Konstytucji),
      5. zasadę władztwa planistycznego gminy (art. 164 i 166 Konstytucji),
      6. zasadę równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji),
      7. zasadę ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (szczątkowa ocena skutków regulacji i zbyt krótkie vacatio legis).

       

      Należy pamiętać, że zasada 10 H oznacza nie tylko odległości od-do zabudowań, ale także:

      - od stref mieszkalnych (które nie muszą być nawet zabudowane na dziś);

      - od granic gmin, gdyż całe oddziaływanie ma się zmieścić z MPZP gminy (a więc przepadają najlepsze puste pogranicza gmin);

      - od parków narodowych;

      - od rezerwatów przyrody (nawet jeśli jest od w środku lasu i chroni roślinę, której wiatrak w żadnej sposób nie zaszkodzi);

      - od parków krajobrazowych;

      - od obszarów Natura 2000;

      - od leśnych kompleksów promocyjnych (ogromne obszary leśne).

      A to oznacza, że 99% obecnych siłowni nie spełnia tego warunku! Najostrzejsze prawo na świecie, nigdzie nie ma tak ostrych rygorów. Minimalne podobne rozwiązania spotyka się tylko w dwóch regionach górskich, gdzie wiatraki stoją na wzgórzach wydają się po prostu wyższe niż na nizinach. W dodatku nie liczy się 10 H od każdego domu, tylko od wsi i miasteczek (patrz artykuł). 

      Porównajmy więc zasadę 10 H z 4 H:

      • 10 H - zasada absurdalna, nastawiona na zablokowanie energetyki wiatrowej. Pretekst by rozwijać inne formy energii. W Polsce 99% lokalizacji nie spełnia tergo warunku.
      • 4 H* - zasada racjonalna. W Polsce ok 50% lokalizacji nie spełnia tego warunku.

      * Lepszym rozwiązaniem niż "4 H max", jest zasada "6 H wieży". Czyli zamiast 4 wysokości całkowitych, zastosować 6 wysokości wieży. Daje to generalnie bardzo podobne odległości (często identyczne), ale promuje większe rotory, przez co bardziej efektywne energetycznie, a często i cichsze.

       

      Sprawdźmy więc zasadę 10 H i 4 H w praktyce. Wyobraźmy sobie miejsce, gdzie mamy najdalej położony punkt od zabudowań o około 1000 m (czyli ponad 2 km między domami). Przykładów, gdzie znajdziemy miejsca odległe o ponad 1,2-1,5 km od najbliższego zabudowania nawet nie ma sensu rozpatrywać. Takie miejsca są już albo zajęte, albo jest ich tak mało, że nie są żadną próbą reprezentatywną dla Polski.

      Na początek zobaczmy wyniki, a potem przejdziemy do szczegółów.

      Jak widać, wprowadzając zasadę 10H, jeśli będzie już coś stawiane, to będą to niskie i nieefektywne siłownie starszego typu. Małe rotory, na niskich wieżach, a więc na słabych i niestabilnych wiatrach. Starsze elektrownie wiatrowe w dodatku nie były wcale cichsze, o czym na końcu.

      Przy lokalizacji, gdzie mamy najdalej oddalone miejsce od zabudowy w okolicach ok 1050 m i zastosowaniu zasady 10H, umieścimy 1-8 niskich turbin, przez co efektywność będzie wynosiła ok 20%, przy wietrze niespełna 6 m/s na wysokościach 50-65 m. 

      Gdyby zastosować zasadę 4H, inwestor będzie mógł postawić najnowocześniejsze siłownie wiatrowe na świecie, gdzie średnie wykorzystanie mocy będzie sięgać 40-45% przy wietrze ok 7 m/s na 130 m nad terenem. W dodatku wiatr na 110-130 m jest dużo bardziej stabilny i praktycznie nie ma okresów ciszy (turbiny potrafią pracować przez ponad 90% czasu, bardzo cicho bo zazwyczaj na ok 40% mocy).

      W dodatku ze względu na mniejszą ilość turbin przy zasadzie 4 H, ze względu na większe odstępy między siłowniami (które wymuszają większe rotory), poziom akustyczny przy zabudowaniach jest prawie identyczny!!

      Stosując zasadę 4 H zamiast 10 H, mamy:

      - tylko 1 dB więcej przy zabudowaniach (by zauważyć różnicę potrzeba minimum 2-3 dB), co jednak nie powoduje przekroczenia norm akustycznych;

      - nawet ponad 2,5 raza więcej wyprodukowanej energii w tej lokalizacji;

      - większą stabilność (praca przez ponad 87-90% czasu), wykorzystanie mocy na poziomie 40-45 % zamiast ok 20%.

      Jaki więc cel i efekty przynosi zasada 10 H w Polsce?

      Cel jest jasny: wspieranie swoich źródeł. Szkoda tylko, że w Polsce wszystko musi odbywać się poprzez rewolucyjne zmiany, nawet bez okresów przejściowych. Zupełnie jak dziki kraj.


      Jej efektem będzie między innymi to, że stare (a więc spłacone) elektrownie wiatrowe, które za 5-10 lat by były już do rozbiórki, będą remontowane w "nieskończoność". Setki wiatraków zamiast stać jeszcze 5-10 lat, będą stały jeszcze po 20-30 lat. PIS chciał pomóc, tymczasem przedłuży istnienie o wiele, wiele lat najgorszym lokalizacjom w kraju.

      A więc uzyskujemy:

      - jeśli coś będzie stawiane, to niskie, stare i nieefektywne wiatraki (być może nawet bez wsparcia by uniknąć ustawy OZE, używane a więc sporo tańsze);

      - istniejące "starocie", będą utrzymywane w nieskończoność, gdyż ich likwidacja oznacza, że nie postawi się tam już nic innego.

      Brawo! Mieszkańcy najgorszych lokalizacji mogą "podziękować" PISowi i StopWiatrakom.

      = = = = =

      Wyniki obliczeń:

      1) Zasada 10 H: wysokość turbin 74 m, turbina Enercon E-48: 102,5 dB. Wchodzi 8 turbin, przy rozstawieniu ok 5 średnic między sobą.


      2) Zasada 10 H: wysokość turbiny 100 m (pełne wykorzystanie terenu). Turbina Vensys 1,5 MW, moc akustyczna do 104 dB.


      3) Zasada 4 H. Wysokość turbin: 170 m, model Vestas V100-2 MW, moc akustyczna do 105 dB.

       

       

      4) Zasada 4 H: Turbiny Senvion 3,4 MW, rotor 140 m, moc akustyczna do 104 dB.

      * Uwaga: wszystkie obliczenia akustyczne: punkty imisji na 4 m ; metoda obliczeń hałasu: alternatywna.

       

      Inne duże turbiny o podobnej mocy akustycznej i wysokościach ok 200 m to np:

      - Nordex 3 MW, rotor 130 m: do 104,5 dB;

      - Enercon 4,2 MW, rotor 141 m: do 105,5 dB.

      Dla porównania, starsze i niższe turbiny o mocach ok 2-3 MW potrafiły mieć "hałas" (moc akustyczna) nawet 107-110 dB! Na przykład, bardzo stary model V90 wersja 3 MW z 2004 r. (niska turbina, wieże 65-80 m) miała aż 109,4 dB - źródło. 

      Czyli może dojść do sytuacji, że przy zasadzie 10 H, ktoś postawi używaną turbinę o mocy akustycznej 109,4 dB w odległości 1100 m od zabudowań (bo: wieża 65 m + łopata 45 m, to 10H = 1100 m). Natomiast turbina cichsza, max poziom 104 dB, będzie musiała szukać odległości 1500-2000 m (czyli nie powstanie). W pewnym sensie, promowa jest więc turbina głośniejsza.

      Innymi słowy, pod jakim kątem by nie spojrzeć na ustawę, to pod każdym jest absurdalnie nielogiczna i przeczy swoim celom.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      środa, 15 czerwca 2016 17:28
  • piątek, 14 listopada 2014
  • sobota, 21 grudnia 2013
    • Porównanie poziomu hałasu drogowego oraz od farmy wiatrowej

      Często w mediach widzimy reportaże, gdzie pokazuje się charakterystyczny świst od wiatraków. Jak kręci się takie reportaże? Otóż podchodzi się z mikrofonem tuż pod sam rotor, kierunkowo ustawia się tak, by zbierał jak najwięcej dźwięku a potem w reportażu puszcza się ten dźwięk non stop w tle, lub za każdym razem gdy widać wiatrak. Niezależnie czy wiatrak w reportażu widzimy 100 m od nas czy 2 km, to zawsze jest ten sam dźwięk. NA TYM POLEGA MANIPULACJA MEDIÓW, ponieważ tak zrobią większa sensację. A przecież po to media jadą, pokazać sensację.

      Jeśli Państwo chcą zobaczyć i usłyszeć realny dźwięk wiatraków, to polecam te poniższe video. 

      Koniecznie proszę słuchać na tych samych ustawieniach dźwięku cały 2-minutowy filmik, nie zgłaśniać podczas video. Proponuję ustawić głośność:

      - zewnętrzne głośniki komputera na 30-50% (w zależności od mocy głośników);

      - głośniki w systemie (ustawienia wewnętrzne) na 70-80%;

      - oraz dźwięk na filmie w YouTube na 70-80%;

      - potem nie robimy nic z dźwiękiem przez cały filmik. Większość osób powinna uzyskać podobny poziom dźwięku jak w realnych pomiarach, czyli hałas od drogi około 60 dB, zaś poziom 370 m od farmy wiatrowej 36-38 dB.

       

      Hałas od drogi późnym wieczorem wynosi na filmiku (pierwsza część) około 60 dB, mimo że dopuszczalne normy wynoszą dla zabudowy jednorodzinnej 40 dB w nocy i 50 dB w dzień. 

      Natomiast poziom natężenia dźwięku 370 m od farmy wiatrowej to około 36-38 dB (przy wietrze tego dnia około 5 m/s i temperaturze +3*C). Przy silnym wietrze poziom natężenia może wzrosnąć do 40-43 dB, ale będzie maskowany częściowo przez same porywy wiatru. Można wręcz powiedzieć, że już przy wietrze 8 m/s i większym (pomiar na 10 m) wiatr maskuje prawie całkowicie dźwięk siłowni wiatrowych. Najdalej słyszalne siłownie wiatrowe są w zakresie wiatru 5-8 m/s.

      Jak widać i słychać, dźwięk wiatraków jest dużo mniej przeszkadzający w przeciętny dzień niż ruch samochodowy. Są co prawda dni, gdy wiatr jest silniejszy i zasięg dźwięku wiatraków niesie się dużo dalej, jednak nie wolno zapominać, że i ruch samochodowy potrafi się nieść czasem 2-3 km. Jednak nawet w te wietrzne dni, dźwięk siłowni wiatrowych może być doskonale tłumiony przez ściany i okna, które potrafią wytłumić nawet o 30 dB. Czyli mając 45 dB przed domem, można wytłumić nawet do 15 dB w domu!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Porównanie poziomu hałasu drogowego oraz od farmy wiatrowej”
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      sobota, 21 grudnia 2013 10:53

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa