Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpisy otagowane „atom”

  • piątek, 24 października 2014
    • Energetyka wiatrowa najtańsza - raport

      W najnowszym raporcie, przygotowanym na zlecenie Komisji Europejskiej firma doradcza Ecofys oszacowała, że najtańszym źródłem energii są lądowe farmy wiatrowe. Według firmy koszt wytworzenia energii elektrycznej w tego typu źródłach kształtuje się na poziomie 105 euro/MWh.

       

      Więcej na:

      http://www.cire.pl/item,100817,1,0,0,0,0,0,ecofys-energetyka-wiatrowa-najtansza.html

      "Według wyliczeń Ecofys koszt produkcji energii z węgla waha się między 160 – 230 euro/MWh, w przypadku fotowoltaiki wynosi 217 euro/MWh, w źródłach gazowych to ok. 129 – 164 euro/MWh, a w elektrowniach jądrowych – ok. 133 euro/MWh. 


      Twórcy raportu podjęli się również próby oszacowania zakresu interwencji publicznej na rynkach energii w 28 Państwach Członkowskich UE. W 2012 roku, łączna wartość interwencji publicznych w sektorze energii (z wyłączeniem transportu) w UE-28 wyniosła 122 mld € (przedział 120-140 mld euro). Na tą wartość składa się wysokość publicznej interwencji w roku 2012 (113 mld euro) oraz oszacowana wartość historycznego bezpośredniego wsparcia (9 mld euro).


      Najczęściej interwencje przyjmowały formę taryf gwarantowanych (26 mld euro), dotacji inwestycyjnych (13 mld euro) i zwolnień podatkowych (12 mld euro). Ok. 40 mld euro zostało zapłacone przez konsumentów w rachunkach za energię. Wsparcie całego sektora energetycznego w Polsce wyniosło 970 mln euro (niecały 1% całkowitego wsparcia w skali całej UE). Wartość uprawnień do emisji w systemie EU ETS w roku 2012 wyniosła 14 mld euro. Spośród wszystkich odnawialnych źródeł energii największe wsparcie otrzymała energetyka słoneczna – 14 730 mln euro, biomasa – 8 340 mln euro, energetyka wodna – 5 180 mln euro. Porównując energetykę wiatrową do węglowej – technologie te otrzymały wsparcie na takim samym poziomie wynoszącym 10 120 mln euro.


      Jak informuje Komisja Europejska powołując się na wyniki raportu, koszty produkcji energii w nowych elektrowniach, bez uwzględnienia subsydiów, dla energetyki węglowej wynoszą obecnie ok. 75 EUR/MWh, a koszt produkcji energii z wiatru, w ujęciu LCOE (Levelised Cost of Electricty) wynosi 80 euro/MWh. Koszt produkcji energii w elektrowniach fotowoltaicznych dzięki zanotowanemu w ostatnich latach wyraźnemu spadkowi cen paneli fotowoltaicznych wynosi już ok. 100-115 EUR/MWh – w zależności od wielkości instalacji. Z kolei koszt produkcji energii w elektrowniach gazowych i jądrowych wynosi ok. 100 EUR/MWh."

      Inne nasze wpisy o kosztach energii:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      piątek, 24 października 2014 17:26
  • czwartek, 12 grudnia 2013
  • wtorek, 01 stycznia 2013
    • Tylko węgiel?

      Wiele osób chce powrotu do węgla, jako panaceum na wszystkie nasze problemy energetyczne. Wiadomo, mamy go dużo i przez długie lata będzie jeszcze podstawą naszej energetyki. Pomijając to, że i tak od węgla będzie trzeba z czasem odejść, bo za 50-70 lat po prostu się skończy, to jest jeszcze jedna ważna kwestia - powietrze, czyste powietrze.

      Problem jest szczególnie dobrze widoczny wraz z nastaniem zimniejszych dni, najdobitniej zimą, gdy gospodarstwa domowe zaczynają palić na potęgę w piecach. Ale zima ma to do siebie, że często zachodzi zjawisko inwersji temperatur, co powoduje "uwięzienie" spalin, dymu i pyłu nad danym obszarem emisji.

      Doskonale te zjawisko widać na tym zdjęciu:

      Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Inwersja_temperatury

      Dziwna sprawa, że nikt z mieszkańców wsi lub nasi ulubieńcu ze Stopwiatrakom nie walczy z opalaniem węglem i innym dziadostwem. Przecież to koszmarnie wygląda, do tego jest bardzo szkodliwe. Zależy wam na dobrze ludzi? To dlaczego z tym nie walczycie?

      Ten problem znam od podszewki, ponieważ część sąsiadów pali w piecach nie tylko węglem ale i innymi paskudztwami, co widać po kolorze dymu jak i zapachu (a właściwie smrodzie). Niestety walka jest trudna, ponieważ trzeba złapać za rękę, a tak po prostu do domu wejść nie można, nawet z policją (przynajmniej z tego czego się dowiedziałem). Może kochane Stopwiatrakom mi i innym pomoże .... dla dobra dzieci, zdrowia okolicznych mieszkańców? No jak? Może jakaś akcja? Stop-węgiel lub Stop palenia czym popadnie?

      Jak wielkie zmiany może powodować smog obrazują te zdjęcia z Krakowa:

      Źródło i więcej zdjęć: http://tnij.org/smog-krakow

      Aktualną jakość powietrza w Małopolsce można sprawdzić na stronie:

      http://www.malopolska.pl/Obywatel/EKO-prognozaMalopolski/Malopolska/Strony/default.aspx

       

       Zimą umiera ponad 10% osób więcej niż latem. I nie ma to związku z wypadkami samochodowymi, ponieważ zimą ludzie jeżdżą bezpieczniej, jest mniej wypadków śmiertelnych. Jednym z czynników może być właśnie zanieczyszczone powietrze. Nie tylko węgiel, ale także i zanieczyszczenia z naszych samochodów.

      Ciekawy artykuł o wpływie klimatu na zdrowie:

      Zanieczyszczenia tyczą się nie tylko wielkich miast, ale i krajów słabo zaludnionych. Wystarczy, że ruch samochodowy jest spory w miejscach zamieszkania. Oto przykład z pozornie czystej Norwegii:

      "Norweski instytut badan powietrza NILU ostrzegł sportowców astmatyków. NILU wydał oświadczenie: Obecnie panujące zanieczyszczenie powietrza na Holmenkollen spowodowane samochodowymi spalinami przekroczyło bezpieczne normy i może wykazać negatywne efekty zdrowotne. Dlatego osoby cierpiące na astmę przebywające w tych okolicach powinny unikać wszelkiej aktywności fizycznej."

      http://www.rmf24.pl/raport-oslo2011/wiadomosci/news-ms-w-oslo-smog-atakuje-astmatykow,nId,327172

      http://www.flickr.com/photos/oddmoe/4271726754/ - smog nad Oslo, Norwegia.

       

      Oto kilka przykładów, jak zabójczy potrafi być SMOG i inne zanieczyszczenia powietrza.

      1) "Wielki smog londyński utrzymywał się w Londynie od 5 do 9 grudnia 1952 roku i został utworzony z wyemitowanych do atmosfery gazów, pochodzących głównie z kominów mieszkań i fabryk oraz spalin samochodowych. Smog doprowadził do środowiskowej katastrofy oraz śmierci tysięcy Londyńczyków. Większość ofiar wielkiego smogu zmarła na skutek niewydolności płuc oraz hipoksji. Oprócz tego bardzo wysokie stężenie dwutlenku siarki w atmosferze prowadziło do silnych uszkodzeń układu oddechowego oraz trwałego uszkodzenia oskrzeli, które w konsekwencji zebrało śmiertelne żniwo wśród mieszkańców Londynu. 

      Ze względu na fakt, że Londyn jest znany z mgieł, paniki wśród mieszkańców nie odnotowano, jednakże tylko pomiędzy 5 a 9 grudnia naliczono ponad 4 tys. zgonów wywołanych komplikacjami oddechowymi powstałymi w wyniku wdychania smogu. Większość ofiar stanowili ludzie młodzi lub osoby w podeszłym wieku. W ciągu kolejnych tygodni na ostrą niewydolność oddechową zmarło dalsze 8 tys. osób, przez co łączna liczba ofiar wielkiego smogu, według współczesnych badań, wyniosła około 12 tys."

      2) W roku 1930 smog zawisł nad doliną Mozy, powodując śmierć kilkudziesięciu osób w samym tylko mieście Engis i parę tysięcy przypadków ostrych dolegliwości dróg oddechowych.


      3) Przez wiele lat z problemem zanieczyszczenia powietrza zmagało się amerykańskie St. Louis, czego ekstremalnym przykładem był "Czarny Wtorek" (listopad’39). Nad miastem rozpostarł się wtedy smog tak gęsty, że mieszkańcy mieli wspominać datę: "dzień, w którym słońce nie wstało".


      4) Już po II wojnie światowej ofiarą smogu padło hutnicze miasteczko Donora w Pensylwanii. Zmarło tam blisko 20 osób, a tysiące miejscowych miało odczuwać dolegliwości różnego typu jeszcze przez ponad dekadę.


      Źródła:

      http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/miasto-duszone-w-sosie-ostro-kwasnym,1,5327142,wiadomosc.html

      http://en.wikipedia.org/wiki/Great_Smog

      http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/60-lat-temu-wielki-smog-zabil-w-londynie-12-tys-os,5324358,fotoreportaz-mini.html

      http://www.portfolio.mvm.ed.ac.uk/studentwebs/session4/27/greatsmog52.htm

      Trzykrotny wzrost ilości zgonów podczas smogu w Londynie!

      Około 12 tys. osób zmarło z powodu kilkudniowego smogu w Londynie. Dla porównania niemieckie naloty na Londyn kosztowały życie 30 tys. mieszkańców miasta. w ciągu całej wojny.

      Mimo odejścia od węgla na Wyspach, problem nieco zelżał, ale nadal występuje i powoduje kolejne ofiary. Nieco głośniej zrobiło się podczas Igrzysk, choć to namiastka tego, co można tam spotkać zimą:

      http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje/archiwum/2012-07-17/londynski-smog-moze-zaklocic-igrzyska-olimpijczykow-uratuje-deszcz,52038,1,0.html

       

      Kilka zdjęć zanieczyszczonego powietrza nad Zakopanym i w Tatrach:

      Źródło: http://wswojejsztucekazdyjestkrolem.blogspot.com/2012_01_01_archive.html

      Kraków jest też najbrudniejszym miastem w Polsce jeśli idzie o jakość powietrza, zresztą jednym z trzech najbrudniejszych w Europie.

      "Najbrudniejsze powietrze wcale nie jest na Śląsku, a w... Krakowie, gdzie zimą stężenie cząstek stałych osiąga czasem nawet 400 mikrogramów na metr szesc. Obok krajów Beneluksu i północnych Włoch, Kraków to jeden z tzw. trzech brudnych punktów w Unii Europejskiej."

      http://m.trojmiasto.pl/news/Gdansk-najczystsze-powietrze-w-Polsce-n51754.html

       

      Niektórzy widzą ten problem i próbują jakoś z tym walczyć, oto najnowszy przykład z Rybnika (2012 rok):

      "Mieszkańcy Rybnika chcą zmusić urzędników, żeby unijne normy o zanieczyszczeniu powietrza nie były tylko papierowym zapisem. Pozywają ich do sądu. Grupa mieszkańców Rybnika napisała do Ministerstwa Środowiska. Zażądali "usunięcia stanu zagrożenia życia i zdrowia". Powoływali się przy tym na unijną dyrektywę z 2008 roku, która w Polsce miała obowiązywać od czerwca 2010 roku. Dokument jasno określa, że norma średniego dobowego stężenie pyłu zawieszonego to 50 mikrogramów na metr sześcienny z zastrzeżeniem, że nie powinna być przekroczona więcej niż 35 razy w roku. Na podstawie danych ze stacji monitoringu mieszkańcy wyliczyli, że w 2011 roku w Rybniku norma została przekroczona 124 razy, a w tym roku to już 84 razy. W niektóre dni stężenie sięgało nawet prawie 900 mikrogramów na metr sześcienny."

      Cały tekst: 

      http://wyborcza.pl/1,75478,12865836,Rybnik_pozywa_za_smog_nad_miastem.html

       

      Jak się mają do tego wszystkiego wiatraki? Po pierwsze tam gdzie są wiatraki, występowanie inwersji temperatury może być mniejsze, zwłaszcza tam, gdzie są duże parki wiatrowe. Po drugie, więcej energii z wiatru, to mniejsza produkcja z węgla a tym samym czystsze powietrze. Podnosi się co prawda kwestię niezbędnej mocy rezerwowej na wypadek, gdyby przestało wiać, ale te rezerwę podtrzymują głównie elektrownie gazowe i wodne. Reagują one szybciej niż węglowe na nagłe spadki mocy.

      Uwzględniając cały cykl produkcji energii w przeliczeniu na THh (terawatogodzinę, czyli 1000 GWh), energia wiatrowa należy do najbezpieczniejszych rodzajów wytwarzania energii. Równać się może tylko fotowoltaika czy energia jądrowa. Należy dodać w tym miejscu, że i tak większość wypadków przy energii wiatrowej ma miejsce podczas montażu siłowni, jej produkcji czy obsługi serwisowej i tyczy się pracowników a nie okolicznych mieszkańców. Dlatego mieszkańcy nie muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Dziś mamy zainstalowane ponad 2000 MW w Polsce i z tego co mi wiadomo, nie ma żadnego wypadku śmiertelnego wśród okolicznych mieszkańców na przestrzeni wszystkich lat. Zdecydowanie większym niebezpieczeństwem jest ruch samochodowy (około 4000 ofiar rocznie i 40 tys. rannych) czy nawet zalegający śnieg i lód na naszych dachach. Podejrzewam nawet, że siłownie wiatrowe mogą przyczynić się do zwiększania bezpieczeństwa. Chodzi choćby o wyładowania atmosferyczne. Te pioruny, które do tej pory dochodziły do ziemi (domów, drzew), teraz zbiera na siebie turbina wiatrowa. Dlatego okoliczne wsie są bezpieczniejsze. Same turbiny nie powodują, że wyładowań jest więcej, ponieważ nie mają na to wpływu. Ilość wyładowań zależy od chmur i energii tam zgromadzonej. Potwierdzają to moje rozmowy z gospodarzami, którzy wyraźnie mówią, że błyskawice nie dochodzą już do okolicznych drzew i linii napięcia jak kiedyś. Duże wiatraki odległe od zabudowań o ponad 500 m, mogą być więc bezpieczniejsze niż małe przydomowe.

      http://wiatrowa.eu.interia.pl/pliki/bezpieczna_energia_wiatrowa.pdf - PDF do pobrania.

       

      Kopalnie to także zmiany w krajobrazie. Od tysięcy km linii napięcia, które trzeba puścić po kraju, po wielkie dziury w ziemiach.

      Zobacz dużą grafikę: http://c.wrzuta.pl/wi5127/aa1e7262001486145084f556/kopalnie_odkrywkowe.jpg

      http://wiatrowa.blox.pl/resource/konin_14km_linie.jpg - duża fota. Linie napięcia z elektrowni opalanej węglem brunatnym, zdjęcie 14 km przed Koninem.

      Tuż przed Koninem, mieszkanie pod liniami napięcia. http://wiatrowa.blox.pl/resource/konin_linie_kopalnia.jpg - duże foto.

       

      Czy wiesz że:

      zamontowanie 1 elektrowni wiatrowej o mocy 2 MW powoduje redukcję wydzielania zanieczyszczeń w skali roku wg danych Komisji Energetyki Wspólnoty Europejskiej: 

      • 16 – 30 ton dwutlenku siarki SO2,
      • 16 – 28 ton tlenków azotu NOx,
      • 2350 – 4750 ton dwutlenku węgla CO2,
      • 165 – 300 ton popiołów,

      Czy wiesz że:

      • W latach 2005-2011 dzięki energetyce wiatrowej nie dostało się do atmosfery 600 mln CO2.
      • 6500 MW w energetyce wiatrowej (cel Polski do 2020 roku) to odpowiednik 60 mln drzew (to 6 razy więcej drzew niż w Ojcowskim Parku Narodowym). 
      • Jedna siłownia wiatrowa 3 MW to odpowiednik 28 tys. drzew. Jeden hektar lasu to około 2 tys. drzew. Czyli jedna turbina 3 MW to odpowiednik 14 ha lasu!
      • 1 MWh produkcji elektrowni wiatrowej to zaoszczędzone 0,85 tony dwutlenku węgla względem elektrowni węglowej. Turbina 3 MW z produkcją 9000 MWh w roku to ponad 7500 ton mniej CO2.

      Zobacz więcej ciekawostek na: 

      http://uratujwiatraki.pl

       

      Inne podobne wpisy:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 stycznia 2013 17:04
  • poniedziałek, 20 sierpnia 2012
  • środa, 01 sierpnia 2012
    • Drogi atom - słowa jednego z producentów technologii jądrowej

      Dziś pojawił się bardzo ciekawy artykuł:

      http://forsal.pl/artykuly/636763,ge_energia_atomowa_jest_trudna_do_uzasadnienia.html

      http://www.ft.com/intl/cms/s/0/60189878-d982-11e1-8529-00144feab49a.html#axzz22HVaGrlI

      i cytat:

      "Energia atomowa jest tak droga w porównaniu do innych źródeł energii, że stała się „naprawdę trudna” do uzasadnienia – stwierdził dyrektor General Electric.

      2012-08-01 05:30

      GE: Energia atomowa jest „trudna do uzasadnienia”

      „Dziś świat należy w zasadzie do gazu ziemnego i wiatru,” powiedział Jeff Immelt, mówiąc o dwóch źródłach energii, do których najsilniej skłania się w tej chwili większość państw.

      GE jest jednym z największych dostawców technologii atomowych na świecie."

      - choć nie jestem przeciwnikiem elektrowni jądrowych (według mnie może rozwijać się i atom i wiatr), to potwierdzają się moje słowa z wpisu:

      http://wiatrowa.blox.pl/2012/01/Czy-atom-bedzie-tani.html

      że atom nie będzie tani, tak jak się niektórym "specom" wydaje. 

      I jeszcze jeden artykuł:

      "Elektrownie wiatrowe są najtańszym odnawialnym źródłem energii. Eksperci szacują, że w 2020 roku koszty produkcji energii z wiatru będą porównywalne z kosztami produkcji energii elektrycznej w elektrowniach jądrowych. Rozwój energetyki wiatrowej to także kilkaset nowych miejsc pracy rocznie."

      http://www.polskieradio.pl/7/164/Artykul/314969,Energia-z-wiatru

      "Katarzyna Michałowska-Knap z Instytutu Energetyki Odnawialnej: - Jeżeli spojrzymy na koszty technologii oczekiwanych w 2020 roku, dostrzeżemy, że z raportów przedstawionych przez Komisję Europejską wynika, iż to najtańsza metoda pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Oczekuje się, że do tego momentu nastąpi znaczący spadek kosztów także morskiej energetyki wiatrowej, ponieważ jest ona znacznie efektywniejsza ze względu na większe prędkości wiatru."

      Przy okazji atomu, taka ciekawostka:

      "Skutki awarii w Czarnobylu są „niewielkie”, ale ich eliminacja pochłania co roku 5-7% budżetu Ukrainy."

      http://galeriatechniki.blogspot.com/2012_07_01_archive.html

      Dla porównania, na kosztowną ochronę zdrowia wydajemy tylko 2% budżetu! 

      A więc Ukraina każdego roku na eliminację wydaje kilka budżetów zdrowia ..... hymmm.

      Co do kosztów energetyki jądrowej, należy pamiętać, że lobby atomowe nie podaje wszystkich kosztów z tym związanych w swoich wyliczeniach. Nie dodają na przykład kosztów nowych linii WN (110 kV) i NN (220 kV i większych). A te są ogromne. 

      "Eksperci szacują, że na potrzeby elektrowni atomowej o mocy 3,2 tys. MW musi powstać 1500 km linii 400 kV. A to koszty szacowane na 1,5 mld euro."

      http://www.rp.pl/artykul/649811.html

      A więc mamy aż 1500 km nowych linii 400 kV na jedną elektrownią jądrową. Do tego trzeba dodać linie pośrednie, czyli przejścia z 400 kV na 220 kV i na 110 kV. Spokojnie można szacować, że będzie potrzeba ponad 2000 km nowych linii WN i NN na jedną elektrownię jądrową, a chcemy przecież wybudować dwie! Ale nie tylko nowych linii nam potrzeba, do wymiany nadaje się ponad 30% obecnych.

      "Prof. Żmiejewski wyjaśnia, że słabością polskiego systemu jest nawet dwukrotnie mniejsza gęstość niż u naszych zachodnich sąsiadów i spadek napięcia. Jednocześnie odcinki linii są długie, co też powoduje straty.

      – Jeżeli na początku linii napięcie wynosi 230 V, to na końcu odcinka może spaść już do 170 – 180 V. Przeciętnego odbiorcy nie interesują straty przesyłowe, ale to, by w gniazdku było odpowiednio wysokie napięcie. Jeśli spada, to wiele energooszczędnych urządzeń po prostu przestaje działać lub nawet ulega zniszczeniu – dodaje prof. Żmijewski."


      Koszty atomu więc będą dużo wyższe przez konieczne nowe linie wysokich i najwyższych napięć, oraz modernizację sieci obecnej.

      "4 mln złotych kosztuje w Polsce ułożenie 1 km linii napowietrznej 400 kV (jednotorowej)"


      A to nie jedyne koszty, do dochodzą roszczenie osób prywatnych!

      Tylko 10 proc. nieruchomości pod infrastrukturą energetyczną ma uregulowany stan prawny. Pojedyncze roszczenia za bezumowne korzystanie z gruntów przekraczają nawet 10 mln zł. Brak rozwiązań systemowych w sprawie odszkodowań hamuje inwestycje w sieci.

      http://dobreodszkodowanie.pl/a/grunty.html

      Dalsza część artykułu:

      "PSE Operator już w ubiegłym roku oszacował, że gdyby zgodził się na roszczenia właścicieli działek, to odszkodowania mogłyby wynieść nawet 17 mld zł. W sumie ma teraz 470 roszczeń, z czego około 60 proc. zostało oszacowane na łączną wartość ok. 50 mln zł. W sądach jest już stroną 80 postępowań sądowych na kwotę ok. 27 mln zł. Podobne problemy mają dystrybutorzy energii, ale zwykle nie chcą o nich mówić publicznie.

      Właściciele nieruchomości, na których stoją słupy energetyczne i nad którymi przebiegają linie energetyczne, coraz częściej próbują od energetyki uzyskiwać odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Formalnie mają ku temu podstawy, bo niemal cały polski system elektroenergetyczny został zbudowany bez poszanowania praw właścicieli nieruchomości, a więc i bez zapłaty za posadowienie na działkach czy polach słupów energetycznych. Energetyka uchodzi za bogatą branżę i zdarza się, że wartość nawet pojedynczych roszczeń odszkodowawczych przekracza 10 mln zł. Problem dotyczy większości nieruchomości, na których stoją słupy i nad którymi przechodzą linie energetyczne, a są ich w skali kraju miliony.

      Miliardowe roszczenia

      - Trzeba odgórnie uregulować problem wysokości opłat za służebność gruntową pod istniejącą infrastrukturą liniową. Nasze sieci przechodzą nad ok. 1,2 mln działek i nie wyobrażamy sobie, że mielibyśmy kwestie odszkodowań ustalać z każdym oddzielnie na drodze sądowej - mówi Dariusz Chomka, rzecznik PSE Operator.
      PSE Operator już w ubiegłym roku oszacował, że gdyby zgodził się na roszczenia właścicieli działek, to odszkodowania mogłyby wynieść nawet 17 mld zł. W sumie ma teraz 470 roszczeń, z czego około 60 proc. zostało oszacowane na łączną wartość ok. 50 mln zł. W sądach jest już stroną 80 postępowań sądowych na kwotę ok. 27 mln zł. Podobne problemy mają dystrybutorzy energii, ale zwykle nie chcą o nich mówić publicznie."

      A kto za to zapłaci? Odbiorcy energii ... czyli my. Dodatkowe linie i słupy ze względu na atom, to dodatkowe odszkodowania i coraz droższa energia. Tymczasem energia wiatrowa jest kablowana linia podziemną, zazwyczaj do najbliższej linii średniego napięcia lub lokalnego GPZ. A więc prąd oddaje lokalnie.

       

      ps. przy okazji linii napięcia, warto dodać, że nowe linie, to nowe ofiary wśród ptactwa! 

      "Ptaki giną na liniach energetycznych"

      http://magazyn.salamandra.org.pl/m04a09.html

      "Wszystkie te czynniki mogą powodować wyraźne ograniczenie liczebności wielu ptasich populacji. W Holandii, pod koniec lat 70-tych, liczbę ptaków zabijających się wciągu roku na liniach energetycznych szacowano na 1 milion, a w Danii i Norwegii na około 800 tysięcy. Najbardziej alarmujące szacunki pochodzą jednak z Niemiec, gdzie kilku badaczy sugerowało liczbę 30 milionów (!) ofiar rocznie."

      Więcej foto:

      http://www.mekshat.com/vb/showthread.php?t=151775

      http://bociany.org.pl/printview.php?t=415&start=0&sid=d67d78d39becd762772a0d648161a74f

      A więc linie energetyczne zabijają około 30 milionów ptaków rocznie w Niemczech. Tymczasem wiatraki w Niemczech zabijają około 0,01 mln ptaków na rok (zakładając średnio 1 ptaka zabitego na 1 rok na 1 elektrownię). A więc linie energetyczne 3000 RAZY WIĘCEJ ptaków niż wiatraki. Wpływ wiatraków jest więc znikomy w porównaniu do linii energetycznych. Dlaczego więc lobby atomowe straszy wpływem wiatraków na ptaki, podczas gdy to na potrzeby atomu, będzie się budować nowe linie napowietrzne! Wiatraki w ponad 95% przypadków idą linią podziemną, o wpływie zerowym na środowisko. Obłuda, niewiedza, ignorancja? A może po prostu źle rozumiana "konkurencja".

      "Być może wiele ptaków zginęło w czasie jesiennych i wiosennych podróży. Otrzymałem fotografie z Turcji, które pokazywały, że linie wysokiego napięcia przy jednej z tamtejszych elektrowni były dosłownie białe, tak wiele bocianów na nich zginęło" - powiedział PAP członek Towarzystwa, Krzysztof Molewski." 

      (chodzi o linie od elektrowni konwencjonalnych lub atomowych, czyli od takich, od których odchodzi masa linii napięcia w różnych kierunkach)

      http://turystyka.wp.pl/wid,11244575,kat,3,title,mniej-bocianow-na-warmii-i-mazurach-,artykul.html

      - okolice Konina

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      środa, 01 sierpnia 2012 12:44
  • czwartek, 22 marca 2012
  • środa, 11 stycznia 2012

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa