Energia Wiatrowa

Wiatrowa.blox.pl - energetyka wiatrowa, informacje, fakty i mity.

Wpisy otagowane „grunty”

  • czwartek, 28 sierpnia 2014
    • Grunty rolne a elektrownie wiatrowe

      Trwają prace na ustawą o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Przypomnijmy, wszystko zaczęło się w 2013 r. kiedy to przyjęto zmianę ustawy, nakazujący nadzór resortu rolnictwa (czyli przez ministra) nad każdą próbą odrolnienia gruntów rolnych klasy I-III, niezależnie od ich powierzchni. Wcześniej ta zgoda resortu była wymagana tylko wtedy, gdy powierzchnia przekraczała 0,50 ha.

       Przez miesiące funkcjonowania tej zmiany zgłaszano coraz częściej problemy, które wynikły z tego powodu. Zrodziły się dwa obozy, z jednej strony PSL domagał się powrotu do stanu poprzedniego, z drugiej strony opozycja (głównie PIS) walczą o utrzymanie tego zapisu. Także Prezydent RP wyraził zdanie zbliżone do opozycji:

      "Zgodnie z obowiązującym prawem, aby przekształcić grunty rolne klas I-III na cele nierolnicze i nieleśne, wymagana jest każdorazowo zgoda ministra rolnictwa.

      Prezydent zawetował nowelizację ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, likwidującą nadzór resortu rolnictwa nad odrolnianiem najbardziej żyznych gruntów.

      Według prezydenta nowelizacja zagrażałaby ładowi przestrzennemu i mogłaby prowadzić do degradacji krajobrazu.

      "Prezydent RP Bronisław Komorowski skierował do ponownego rozpatrzenia przez Sejm nowelizację ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, likwidująca nadzór ministerstwa rolnictwa nad odrolnianiem najbardziej żyznych gruntów o powierzchni do 5 tys. m kw. Przyjęcie nowelizacji zagrażałoby ładowi przestrzennemu oraz mogłoby prowadzić do degradacji polskiego krajobrazu" - podano na stronie internetowej prezydenta."


      http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/141098/Pole-dla-weta--Prezydent-nie-podpisal-noweli-ustawy-o-ochronie-gruntow

       

      PIS motywuje swoje stanowisko następująco:

      "Posłowie PiS wskazywali, że faktycznym celem nowelizacji jest ułatwienie budowy elektrowni wiatrowych, gdyż półhektarowa działka w zupełności wystarczy na postawienie jednego wiatraka. I można w dalszej okolicy odrolnić więcej takich niedużych kawałków ziemi, aby powstała farma wiatrowa. Tym samym – według PiS – nowelizacja służyła w rzeczywistości interesom lobby przedsiębiorstw energetycznych. "

      - Nasz Dziennik 177/2014

       

      Natomiast posłowie PSL chcą aby przy odrolnianiu gruntów klas I-III o powierzchni poniżej 0,5 ha nie była konieczna zgoda ministra rolnictwa. Zdaniem posłów PSL powyższe ograniczenie w uzyskiwaniu zgody na każdorazowe przekształcenie gruntów rolnych przyniosło bardzo negatywne skutki dla planowanych inwestycji budowlanych na tych terenach. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji, że o budowie placu zabaw na wsi musiał decydowań Minister, nie mówiąc już o innych inwestycjach, które mogłyby być prorozwojowe.

      

      A jakie są fakty?

       

      Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co chcemy osiągnąć? Ustawa mówi wyraźnie, chodzi o ochronę gruntów rolnych i leśnych, ale też nie o ich całkowitą blokadę przed zmianami. Co może w takim razie zapewnić ochronę tych gruntów?

      Rozważmy więc:

      a) Zabudowa mieszkaniowa - pozwolenie na zabudowę mieszkaniową na gruntach rolnych klasy I-III: wprowadza (utrzymuje) nieład przestrzenny, otwiera furtkę do dalszej zabudowy terenów poprzez tworzenie osiedli oderwanych od tkanki miejskiej czy wiejskiej. To rodzi wymierne koszty i chaos. Więcej o tym stanie wyrażają się sami urbaniści:

      Biorąc dodatkowo pod uwagę, że w najbliższych 50 latach przewiduje się zmniejszenie liczby ludności kraju o prawie 5 mln osób, wydaje się, że utrudnianie zabudowy rozproszonej, zwłaszcza na dobrych klasach gruntowych, jest dobrym kierunkiem.

      b) Infrastruktura - tutaj wprowadzanie utrudnień nie ma sensu. Wiadomą rzeczą jest, że infrastruktura to przeważnie ciągi liniowe, które często są niezbędne, więc specjalne omijanie klas gruntowych nie ma sensu. 

      c) Inwestycje prorozwojowe (w tym elektrownie wiatrowe) - inwestycje, które nie wymagają wielkich powierzchni, nie powinny być blokowane, jeżeli zależy nam na rozwoju obszarów wiejskich. Większe powierzchnie (np: powyżej 0,50 ha), być może faktycznie powinny być weryfikowane na wyższym poziomie decyzyjnym.

      Jak w tym kontekście wygląda sprawa elektrowni wiatrowych? Czy wiatraki faktycznie "odrolnią" nam kraj, tak jak straszy PIS i Prezydent? A może to po prostu kolejna furtka, by zablokować rozwój tej gałęzi OZE? 

      Po pierwsze, elektrownie wiatrowe wbrew temu, co twierdzi Pan Prezydent RP, są GWARANTEM utrzymania w swoim otoczeniu gruntów rolnych! Stawia się je głównie na użytkach rolnych, gdzie teren ten jest potem chroniony przed dalszą zabudową (zazwyczaj minimum 300 m od siłowni, powinien być zakaz zabudowy).

      Po drugie, stworzenie parku wiatrowego powoduje wprowadzenie ŁADU PRZESTRZENNEGO, ponieważ ustala się jasne reguły na te 20-30 lat: tutaj się budujemy, a tutaj teren rolniczy. Wiatraki będą tam może 20-30 lat, ale przez ten czas, zachowają nam pustą przestrzeń, która tak szybko nam ubywa, poprzez masowe wydawanie warunków zabudowy (WZ) w zasadzie gdzie popadnie. A przecież raz postawiony dom/osiedle, będzie tam stało minimum 50-100 lat. Kto wie, czy wbrew temu co się mówi, to właśnie wiatraki uratowały w Polsce ostatnie puste przestrzenie, czyli tereny oddalone od wszelkiej zabudowy o ponad 400-500 m. No i co najważniejsze, praktycznie wszystkie większe inwestycje wiatrowe robi się obecne za pomocą miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP), a więc instrumentu wprowadzania ładu przestrzennego, który blokuje wydawanie WZ.

      Po trzecie, nie ma mowy, by elektrownie wiatrowe "odrolniły" nam kraj i znacząco uszczupliły powierzchnie użytków rolnych. Proste wyliczenie. Obecnie mamy w Polsce około 3700 MW zainstalowanych w energetyce wiatrowej, co daje obecnie około 2300 siłowni wiatrowych

      Przeciętnie powierzchnia odrolnienia na jedna siłownię wiatrową wynosi około 0,20 ha. Zazwyczaj jest to między 0,10-0,50 ha, wszystko zależy od długości drogi dojazdowej, mocy czy wymagań producenta turbiny. Poniżej typowy plac pod elektronie 2 MW:

      Przeliczmy więc 2300 siłowni x 0,20 ha = 460 ha, czyli 4,6 km2

      Nawet zakładając, że ilość siłowni na lądzie wzrośnie jeszcze o 50% (na więcej raczej nie ma miejsca), to otrzymujemy maksymalnie 7 km2.

      Teraz porównajmy to do powierzchni użytków rolnych w Polsce.

      Powierzchnia Polski = 312 679 km2w tym:

      - użytki rolne niezabudowane w 2005 roku = 184 180 km2 (58,9% kraju);

      - użytki rolne niezabudowane w 2014 roku = 179 770 km2 (57,5% kraju).

      W ciągu 9 lat ubyło więc bagatela 4410 km2 użytków rolnych!!!!!

      Oznacza to, że w całym okresie rozwoju energetyka wiatrowa potrzebowała zaledwie 4,6 km2, zaś z innych przyczyn zostało odrolnionych ponad 4400 km2. Czyli wiatraki przyczyniły się do zaledwie 1/1000 odrolnień (0,1%). Można wręcz śmiało powiedzieć, że być może dzięki nim, udało się uratować dużo więcej obszarów rolnych, niż same zajmują. Na 1 ha odrolniony z powodu wiatraków, odralnia się prawie 1000 ha z innych powodów!

      Jakie mogą być inne przyczyny odrolnień? Choćby autostrady, zalesienia czy nowa zabudowa. Dość powiedzieć, że odcinek 200 km autostrady to obszar o powierzchni ponad 20 km2 do przekształcenia, a więc kilka razy więcej niż wszystkie wiatraki w Polsce!

      Źródło: http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/maly-rocznik-statystyczny-polski-2014,1,15.html

      Wiatraki są problemem jeśli mówimy o odrolnieniach? Czy ktoś jeszcze tak uważa? Dlaczego więc PIS i Prezydent RP używają tego argumentu? Z niewiedzy czy też typowo pod publiczkę i chęć zyskania kilku głosów?

      Pozostaje jeszcze jedna ciekawa kwestia. Jeżeli będzie się prowadzić politykę blokowania elektrowni wiatrowych na gruntach klasy I-III oraz jednocześnie, prowadzi się politykę zalesiania gruntów słabszych (głównie klasa V-VI), a od lasów siłownie wiatrowe powinny być oddalane o minimum 200 m, pozostaje pytanie - gdzie lokalizować siłownie wiatrowe? Tylko na morzu? Pamiętajmy, że wiatr na lądzie jest najtańszym źródłem energii odnawialnej, tańszym nawet od wiatru na morzu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      wiatrowa-info
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 sierpnia 2014 15:52

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa